ResurFX – laser frakcyjny

    Blizna po cesarce i po operacji: co laser frakcyjny ResurFX zmienia, a co zostaje

    Znasz to: w przymierzalni najpierw patrzysz na kreskę nad brzegiem bikini, dopiero potem na bikini. Blizna po cesarce albo po operacji: rana zamknęła się dawno, a ślad został i nie ma zamiaru zblednąć sam. **ResurFX**, nieablacyjny laser frakcyjny z platformy Lumenis Stellar M22, nie zetrze go z ciała i nie będę udawać, że jest inaczej. Potrafi za to sprawić, że blizna przestaje przyciągać wzrok. Jest jeden rodzaj blizny, przy którym mówię „nie" już na konsultacji, o nim na końcu.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek11 września 20266 min czytania
    Zbliżenie skóry brzucha z jasną, poziomą blizną po cesarskim cięciu tuż nad linią bikini, bez makijażu, w dziennym świetle

    Co laser frakcyjny robi z blizną, a czego nie zrobi

    Blizna to skóra, która zszyła się w pośpiechu. Włókna kolagenu biegną w niej równolegle i ciasno, bez tej luźnej siatki, którą ma zdrowa skóra obok. Stąd jest twardsza od otoczenia i inna w kolorze, jaśniejsza albo ciemniejsza. W mocnym świetle błyszczy w niedobry sposób. Krem tego nie przestawi, bo działa na naskórek, a problem leży piętro niżej.

    ResurFX pracuje właśnie tam. Wiązka 1565 nm wchodzi w skórę jako siatka mikrokolumn: w każdej z nich tkanka zostaje podgrzana, a naskórek nad nią pozostaje cały. Skóra traktuje każdą kolumnę jak wezwanie do naprawy i odbudowuje w tym miejscu kolagen, tym razem ułożony bliżej wzoru zdrowej skóry. Powtórzone kilka razy w odstępach tygodni daje bliznę, która się spłaszcza i zbliża kolorem do otoczenia. Jej krawędzie miękną, powierzchnia przestaje odcinać się od reszty brzucha.

    Skaner CoolScan pozwala dopasować wzór do kształtu blizny: wąska kreska po cesarce dostaje inny wzór niż okrągły ślad po wycięciu znamienia. Ponad 600 kombinacji wzoru, od kształtu po gęstość, daje mi w tym wybór, a skóra dostaje jedno przejście, bez poprawiania po tym samym miejscu.

    Jedno zdanie, które na konsultacji mówię każdej klientce: blizna zostaje. Przestaje za to rzucać się w oczy, i to jest cel, na który się umawiamy.

    Kiedy zacząć: blizna świeża i ta sprzed lat

    Laser wchodzi do gry po pełnym zagojeniu. Rana zamknięta, bez strupów i bez sączenia, a lekarz prowadzący nie ma zastrzeżeń. Blizna po cesarce dojrzewa jeszcze długo po tym, jak skóra się zrośnie, dlatego z laserem czekam, aż zejdzie z żywej czerwieni i przestanie zmieniać się z miesiąca na miesiąc. Jak liczyć ten czas od porodu i co robić w tym okresie w domu, opisałam w osobnym wpisie o bliźnie po cesarce. Tu zostaję przy laserze.

    Blizna kilkuletnia? Też reaguje. Wolniej. Stary kolagen jest ułożony gęściej i mniej chętnie ustępuje miejsca nowemu, więc różnicę widzisz zwykle dopiero po drugiej albo trzeciej sesji. Ma za to jedną zaletę: nie zmienia się już sama z siebie, więc to, co zobaczysz po serii, jest efektem serii, a nie poprawy, która i tak by przyszła.

    Blizna młodsza, zagojona, ale jeszcze różowa, ma aktywniejszą skórę i zwykle szybciej podejmuje przebudowę. Wymaga za to ostrożniejszych ustawień, bo tkanka pod spodem wciąż pracuje. Obie oglądam na konsultacji i dopiero wtedy mówię, od czego zaczniemy.

    Jak wygląda sesja na brzuchu

    Najpierw konsultacja z oglądaniem blizny. Sprawdzam, czy jest zapadnięta, czy wypukła, i czy przesuwa się palcami względem podłoża, czy jest do niego przyklejona. Wtedy też podaję plan i kwotę, nie wcześniej.

    W dniu zabiegu na bliznę i wąski pas skóry wokół niej idzie krem znieczulający, który działa około 30–45 minut. Sam zabieg trwa zwykle 20–40 minut zależnie od obszaru; pojedyncza kreska po cesarce mieści się w dolnej granicy, rozległa blizna pooperacyjna z okolicą bliżej górnej. Głowica przechodzi po skórze raz. Czujesz ciepło i krótkie ukłucia, na brzuchu zwykle dobrze znośne, choć skóra tuż nad kością bywa wrażliwsza niż środek brzucha.

    Zaraz po zabiegu skóra wokół blizny jest zaczerwieniona jak po słońcu. To trzyma się 1–3 dni, czasem z lekkim obrzękiem. Może pojawić się też delikatne „pikowanie": drobna siateczka punkcików po mikrokolumnach, która schodzi w ciągu kilku dni. Zwolnienia z pracy nie potrzebujesz. Na pierwsze dni wybierz spodnie, których gumka nie leży na bliźnie, i odpuść saunę oraz mocny trening przez 2–3 dni.

    Ile sesji i co robisz między nimi

    Przy bliznach planuję standardowo 3–5 zabiegów co 4–6 tygodni. Pierwsze zmiany widać po 3–4 tygodniach od sesji, bo kolagen odbudowuje się tygodniami, a każda kolejna sesja dokłada swoje. Pełny efekt serii oceniam 3–6 miesięcy po jej zakończeniu, nie tydzień po ostatniej wizycie. Przy dużej, kilkuletniej bliźnie plan bywa dłuższy, ale to mówię po obejrzeniu, nie przez telefon.

    Między sesjami masz dwa zadania. Pierwsze: SPF 50 na bliznę każdego dnia, kiedy brzuch jest odsłonięty, na plaży albo w krótkiej bluzce. Świeżo przebudowana skóra reaguje na słońce mocniej, a blizna, która złapie kolor, trzyma go dłużej niż skóra obok. Cała praca nad wyrównaniem koloru idzie wtedy na marne. Drugie: bez opalania blizny przez 4 tygodnie przed każdą sesją, solarium i samoopalacz też się liczą. Do tego 7 dni bez retinoidów i kwasów na tym obszarze przed zabiegiem i około tygodnia po nim, a przez kilka dni po zabiegu proste, nawilżające kosmetyki.

    Jeśli blizna jest twarda i przyklejona do podłoża, sam laser pracuje pod górkę: wygładza powierzchnię, a zrost ciągnie od spodu. W takiej sytuacji dokładam falę uderzeniową, o której napisałam we wpisie o fali uderzeniowej na blizny. Kolejność i odstępy ustalam na konsultacji.

    Blizna, przy której mówię „nie"

    Obiecałam na początku.

    Bliznowiec, inaczej keloid, to blizna, która wyrosła poza granice pierwotnej rany. Jest twarda i wypukła, potrafi swędzieć i piec, a rośnie jeszcze miesiące po tym, jak rana się zamknęła. Skłonność do bliznowców jest przeciwwskazaniem do ResurFX: laser pobudza skórę do przebudowy, a przy keloidzie ta przebudowa lubi wymykać się spod kontroli. Taką bliznę odsyłam do dermatologa albo chirurga, bez wyjątków. Wypukłą bliznę, która trzyma się granic cięcia, oglądam osobno, bo plan bywa inny niż przy płaskiej.

    Poza tym nie pracuję laserem w ciąży, przy aktywnej opryszczce, w trakcie leczenia izotretynoiną i przez 6 miesięcy po jego zakończeniu, ani na świeżo opalonej skórze. Większość z tych sytuacji to kwestia terminu, a nie odmowy.

    Kwotę i plan podaję na konsultacji, po obejrzeniu blizny. Wszystkie metody pracy z bliznami, od suchej igły po laser, zebrałam na stronie usuwania blizn, a sam zabieg opisałam przy ResurFX.

    Która to u Ciebie: kreska, na którą patrzysz w przymierzalni, czy blizna, o której zdążyłaś zapomnieć, dopóki nie doczytałaś do tego miejsca?

    Najczęściej zadawane pytania

    Nie. Blizna zostaje, ale spłaszcza się i wyrównuje kolor z otoczeniem, przez co przestaje rzucać się w oczy. Zakres poprawy oceniam na konsultacji, po obejrzeniu blizny.

    Po pełnym zagojeniu, gdy rana jest zamknięta, a lekarz prowadzący nie ma zastrzeżeń. Przy bliźnie po cesarce czekam dodatkowo, aż zejdzie z żywej czerwieni i przestanie zmieniać się z miesiąca na miesiąc.

    Przed zabiegiem przez około 30–45 minut działa krem znieczulający. Odczucie to ciepło i krótkie ukłucia, na brzuchu zwykle dobrze znośne.

    Standardowo 3–5 zabiegów co 4–6 tygodni. Pierwsze zmiany widać po 3–4 tygodniach, a pełny efekt serii oceniam 3–6 miesięcy po jej zakończeniu.

    Tak, ale wolniej niż młodsza. Różnicę widać zwykle po drugiej albo trzeciej sesji, dlatego przy starych bliznach plan bywa dłuższy.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też