Zabiegi na twarz i jakość skóry

    Dermapen: skóra wygląda lepiej po tygodniu, a najlepiej pół roku później

    Trzy dni po mikronakłuwaniu skóra wygląda świetnie i prawie każda klientka pisze mi wtedy wiadomość z wykrzyknikiem. Muszę wtedy powiedzieć coś, co brzmi jak psucie zabawy: to jeszcze nie jest efekt zabiegu. To lekki obrzęk i przyspieszona wymiana naskórka, które za tydzień zejdą. Prawdziwa zmiana buduje się miesiącami i właśnie dlatego ten zabieg tak często ocenia się niesprawiedliwie, w obie strony.

    MartaMarta20 lipca 20267 min czytania
    Kosmetolożka wykonuje zabieg mikronakłuwania Dermapen na twarzy klientki w Estelium

    Co robi urządzenie, którego nie zrobi krem

    Dermapen to urządzenie z wymienną głowicą zakończoną cienkimi igiełkami, poruszającymi się pionowo z dużą częstotliwością. Prowadzone po skórze wykonuje setki nakłuć na sekundę, na głębokość ustawianą przed zabiegiem.

    Z tego biorą się dwa efekty i warto je rozdzielić, bo mylą się nawet w opisach zabiegu.

    Pierwszy: bodziec naprawczy. Każde mikronakłucie to kontrolowana rana. Organizm reaguje kaskadą gojenia, w której fibroblasty produkują nowy kolagen i elastynę. Nie chodzi o to, że coś wprowadzamy — chodzi o to, że skóra buduje sama, bo dostała powód.

    Drugi: kanaliki dla substancji. Przez chwilę po nakłuciu w naskórku istnieją mikrokanały, którymi preparat wnika o rząd wielkości głębiej niż z kremu. Dlatego zabieg wykonuje się z dobranym preparatem, a nie na sucho.

    Kluczowa rzecz, o którą prawie nikt nie pyta, a która decyduje o wszystkim: głębokość igieł. Ustawiona płytko daje odświeżenie i lepsze wchłanianie kosmetyków. Ustawiona głębiej sięga do warstwy, w której powstaje kolagen, i wtedy mówimy o realnej przebudowie, ale też o dłuższym rumieniu.

    Dobiera się ją do problemu i do okolicy: skóra pod oczami znosi zupełnie co innego niż policzek czy blizna na żuchwie. Jeśli w gabinecie nikt nie pyta o cel, a głowica jedzie wszędzie tak samo, to jest to sygnał ostrzegawczy.

    Przebieg wizyty i pierwsze dni

    Cała wizyta zajmuje około godziny, z czego samo nakłuwanie to 20–30 minut.

    Oczyszczenie i znieczulenie. Krem znieczulający pod okluzją na 20–30 minut. Przy pracy płytkiej bywa zbędny, przy głębokiej jest konieczny.

    Nakłuwanie. Głowica przechodzi po okolicy kilkakrotnie, w różnych kierunkach. Czuć wibrację i drapanie, mocniej nad kością: na czole, żuchwie i nosie. Skóra robi się równomiernie czerwona i to jest punkt docelowy, a nie efekt uboczny.

    Preparat i wyciszenie. Substancja aktywna, maska kojąca, ochrona przeciwsłoneczna.

    Co dalej:

    Dzień zabiegu: twarz wyraźnie czerwona, ciepła, napięta jak po mocnym słońcu. Wieczorem raczej nie planuj wyjścia.

    Dzień 1–2: rumień blednie do różu, pojawia się uczucie ściągnięcia i szorstkości. Można wrócić do pracy, makijaż mineralny zwykle po 24 godzinach.

    Dzień 3–5: delikatne złuszczanie, skóra pod nim gładka i rozświetlona. To ten moment, w którym przychodzą wiadomości z wykrzyknikiem.

    Dzień 7–10: efekt świeżości opada. Wiele osób uznaje wtedy, że zabieg przestał działać, a on dopiero się rozkręca — nowy kolagen powstaje przez kolejne tygodnie.

    Przez cały ten czas: filtr codziennie, żadnych kwasów i retinolu przez tydzień, bez sauny, basenu i intensywnego treningu przez 2–3 dni.

    Ile zabiegów i kiedy naprawdę widać różnicę

    Seria to 4 do 6 zabiegów w odstępach 4–6 tygodni. Odstęp jest nienegocjowalny i wynika z tego, jak dojrzewa kolagen: nowe włókna przebudowują się tygodniami, a nakłuwanie tego samego miejsca za wcześnie przerywa proces w połowie.

    Oś czasu efektów wygląda tak:

    Tydzień po pierwszym zabiegu: wygładzenie i blask. Miłe, ale przejściowe.

    Po drugim, trzecim zabiegu: zaczyna być widoczna zmiana, która nie znika — mniejsze pory, równiejsza tekstura, lepiej trzymający się makijaż.

    Trzy miesiące po zakończeniu serii: to jest moment realnej oceny. Gęstość skóry, spłycenie drobnych linii, poprawa blizn. Wcześniejsze oglądanie się w lustrze mierzy głównie obrzęk.

    Do pół roku po serii efekt jeszcze narasta, bo przebudowa kolagenu trwa dłużej niż zabiegi.

    Przy jakich problemach ma to sens:

    Rozszerzone pory i nierówna tekstura — jedno z najlepszych wskazań.

    Blizny potrądzikowe płytkie i średnie. Przy głębokich zanikowych sam Dermapen nie wystarczy, bo nie uwolni dna blizny przyczepionego od spodu. Tam pracuje sucha igła, najlepiej naprzemiennie z nakłuwaniem.

    Drobne zmarszczki i utrata gęstości na wczesnym etapie.

    Rozstępy, przy założeniu, że mówimy o spłyceniu. Więcej przy spłycaniu rozstępów.

    Czego nie zrobi: nie napnie wiotkiej skóry i nie zastąpi zabiegu liftingującego. Zagęszczenie to nie to samo co napięcie.

    Dermapen czy biomikroigły? To nie jest to samo

    Pytanie pada często, bo oba zabiegi opierają się na igłach i mikrouszkodzeniu. Różnic jest jednak kilka i są praktyczne.

    Głębokość. Dermapen sięga do skóry właściwej, gdzie powstaje kolagen. Biomikroigły pracują w naskórku i tuż pod nim. To główna różnica, z której wynika cała reszta.

    Kontrola. Przy urządzeniu ustawiasz głębokość co do dziesiątej części milimetra i zmieniasz ją między okolicami. Przy spikulach intensywność reguluje się czasem i siłą masażu, więc precyzja jest mniejsza.

    Reakcja skóry. Dermapen daje mocny rumień od razu, biomikroigły narastające złuszczanie przez kilka dni. Paradoks polega na tym, że po tym łagodniejszym zabiegu bywa się „wyłączonym" na dłużej.

    Cel. Nakłuwanie do przebudowy struktury i blizn, spikule do kolorytu, porów i odświeżenia.

    Jak wybrać w praktyce:

    Blizny i wyraźna utrata gęstości — Dermapen.

    Szara cera, przebarwienia powierzchowne, pory — biomikroigły.

    Skóra bardzo wrażliwa albo naczynkowa — żadne z dwóch, a przynajmniej nie na starcie.

    Nie wiesz — od tego jest konsultacja, i to nie jest wykręt. Przy nierównym kolorycie warto najpierw sprawdzić, na jakiej głębokości siedzi problem.

    Kiedy odradzam i co zrobić między zabiegami

    Wykluczenia są typowe dla zabiegów naruszających ciągłość skóry.

    Aktywny trądzik zapalny w okolicy zabiegowej. Nakłuwanie roznosi stan zapalny.

    Aktywna opryszczka. Przy nawracającej warto rozważyć osłonę przeciwwirusową, po konsultacji z lekarzem.

    Skłonność do keloidów. Kontrolowana rana u osoby, która bliznowaci nadmiarowo, to zły pomysł.

    Zaburzenia krzepnięcia i leki przeciwzakrzepowe — wymagają rozmowy przed zabiegiem.

    Kuracja izotretynoiną i okres po niej, według zaleceń lekarza.

    Ciąża i karmienie.

    Świeża opalenizna i planowany wyjazd w słońce. Sezon na serię to jesień i zima.

    Co robić między zabiegami, bo to decyduje o połowie wyniku:

    Filtr codziennie, przez cały okres serii, także w pochmurny dzień.

    Przerwa od kwasów i retinolu przez tydzień po każdym zabiegu, potem powrót.

    Emolienty i spokojna pielęgnacja w pierwszych dniach. Im mniej składników aktywnych, tym lepiej.

    Nie zdrapywać złuszczającego się naskórka, nawet gdy kusi.

    Chcesz wiedzieć, czy Twojej skórze bardziej potrzeba nakłuwania, światła czy po prostu dobrego planu pielęgnacji? Umów konsultację. Opis samego zabiegu jest też na stronie Dermapen.

    Najczęściej zadawane pytania

    Zwykle 4 do 6 zabiegów w odstępach 4–6 tygodni. Odstęp wynika z czasu dojrzewania kolagenu, więc skracanie go pogarsza efekt zamiast go przyspieszać.

    Blask i wygładzenie tydzień po pierwszym zabiegu są przejściowe. Realną zmianę ocenia się około trzech miesięcy po zakończeniu serii, a efekt narasta jeszcze do pół roku.

    Wyraźna czerwień utrzymuje się w dniu zabiegu, następnego dnia blednie do różu. Delikatne złuszczanie pojawia się między trzecim a piątym dniem.

    Dermapen sięga do skóry właściwej i ma regulowaną głębokość, więc pracuje nad strukturą i bliznami. Biomikroigły działają w naskórku i lepiej sprawdzają się przy kolorycie, porach i odświeżeniu.

    Nie. Mikronakłuwanie zagęszcza skórę i poprawia jej jakość, ale zagęszczenie to nie to samo co napięcie. Do wiotkości służą inne technologie.

    Powiązane zabiegi

    Marta

    Autorka artykułu

    Marta

    Kosmetolożka, specjalistka zabiegów na twarz

    Kosmetolożka Estelium. Specjalistka zabiegów na twarz, przebarwień i anti-agingu.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też