Odmładzanie i anti-aging

    Linie na szyi i pomięty dekolt. Dlaczego ta skóra starzeje się pierwsza i co robi ResurFX

    Znasz to: twarz po porannej pielęgnacji wygląda na swoje lata, a dekolt po nocy na boku na sporo więcej. Poziome linie na szyi i pionowe zagniecenia między piersiami mają wspólną przyczynę: ta skóra jest cieńsza niż na policzku i przez lata dostawała słońce bez żadnej osłony. **ResurFX** z platformy Lumenis Stellar M22 zagęszcza ją i wygładza, ale nie podniesie jej tak, jak zrobiłby to chirurg, i mówię to na starcie. Jedna rzecz, o którą proszę między sesjami, dzieje się w nocy i nie kosztuje nic. O niej na końcu.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek11 września 20267 min czytania
    Zbliżenie dolnej części szyi i dekoltu kobiety po czterdziestce z poziomymi liniami i drobnymi zagnieceniami skóry, bez makijażu, w dziennym świetle

    Dlaczego szyja i dekolt starzeją się pierwsze

    Skóra na szyi i dekolcie od początku ma gorszy start niż skóra twarzy. Jest cieńsza, więc ma mniej kolagenu, który mógłby się z czasem zużywać. Ma mniej gruczołów łojowych, więc słabiej broni się przed wysychaniem i wolniej goi. I przez większość życia była odsłonięta w dekolcie bluzki tak samo jak twarz, tylko że krem z filtrem kończył się na linii żuchwy.

    Do tego dochodzi ruch. Szyja zgina się za każdym razem, kiedy patrzysz w telefon, i poziome linie, które kiedyś znikały po uniesieniu głowy, po latach zostają jako stałe bruzdy. Dekolt składa się w nocy: śpisz na boku, piersi opierają się o siebie, a skóra między nimi zagina się na całą noc. Rano widzisz pionowe zagniecenia. Przez lata rozprostowywały się do południa. W którymś momencie przestały.

    Efekt: skóra, która w mocnym świetle wygląda jak zmięta bibułka, z siatką drobnych linii, a często też z przebarwieniami po słońcu. Kolor to osobny temat i osobna głowica na tej samej platformie, Universal IPL. Tu zostaję przy strukturze, czyli przy tym, co robi laser frakcyjny.

    Co ResurFX robi z tą skórą, a czego nie zrobi

    ResurFX 1565 nm wysyła w skórę siatkę mikrokolumn. W każdej z nich tkanka zostaje podgrzana, a naskórek nad nią pozostaje cały, bez rany i bez strupa. Skóra odbudowuje w tych miejscach kolagen, a dzieje się to tygodniami po każdej sesji. Na dekolcie oznacza to skórę gęstszą i gładszą: zagniecenia spłycone, siatka drobnych linii mniej widoczna, powierzchnia, która przestaje wyglądać jak zmięty papier. Na szyi poziome linie stają się płytsze, a skóra między nimi jędrniejsza.

    Czego laser nie zrobi: nie podniesie tkanek. Jeśli pod brodą zbiera się fałd, a skóra szyi wisi luźno przy obróconej głowie, to opadanie i nadmiar skóry. Laser frakcyjny ją zagęści, ale nie skróci. Technologie, które pracują na napięcie głębiej, jak QMR Rexonage 3, zebrałam we wpisie o liftingu bez skalpela, a o tym, czego po czterdziestce uczciwie nie da się oczekiwać od żadnego zabiegu, jest osobny tekst. Tu nie powtarzam tamtych tabel. Dodaję to, czego tam nie ma: jak laser zachowuje się na szyi i dekolcie, bo to inna skóra niż na twarzy.

    Wiotkość, na którą ResurFX odpowiada, to skóra cienka i luźna na powierzchni, taka, która przy uszczypnięciu marszczy się drobno, a po puszczeniu wraca powoli. To wiotkość „papieru". Wiotkość fałdu to inna rozmowa.

    Ile sesji i jak wygląda wizyta

    Przy pracy nad jakością skóry planuję 2–3 sesje co 4–6 tygodni. Przy dekolcie mocno zniszczonym słońcem plan bywa dłuższy, ale to ustalam po obejrzeniu skóry, na konsultacji, razem z kwotą.

    Wizyta zaczyna się od kremu znieczulającego, który działa około 30–45 minut. Sam zabieg trwa zwykle 20–40 minut zależnie od obszaru; dekolt razem z szyją to spore pole, więc bliżej górnej granicy. Skaner CoolScan układa na skórze wzór mikrokolumn, który dobieram do miejsca: większy i gęstszy na dekolcie, mniejszy i rzadszy na szyi. Głowica przechodzi po każdym miejscu raz, bez poprawek po tym samym fragmencie. Czujesz ciepło i krótkie ukłucia, na dekolcie wyraźniej nad mostkiem, gdzie skóra leży blisko kości.

    Efekt zaczyna być widoczny po 3–4 tygodniach od pierwszej sesji i narasta z każdą kolejną. Pełny wynik serii oceniam 3–6 miesięcy po jej zakończeniu. Kolagen nie ma trybu przyspieszonego.

    Jak goi się dekolt

    Zaraz po zabiegu dekolt jest zaczerwieniony jak po dniu na plaży bez filtra. To trzyma się 1–3 dni, czasem z lekkim obrzękiem. Do tego może dojść „pikowanie": drobna siateczka brązowawych punkcików po mikrokolumnach, która schodzi w ciągu kilku dni. Powierzchnia skóry regeneruje się w pełni po 7–14 dniach. Zwolnienia z pracy nie potrzebujesz; golf albo apaszka załatwiają temat w pierwszych dniach, jeśli nie chcesz nic tłumaczyć.

    Przez 2–3 dni odpuść saunę i mocny trening, bo pot i wysoka temperatura drażnią świeżo pobudzoną skórę. Przez kilka dni używaj prostych, nawilżających kosmetyków, a perfumy w tym czasie rozpylaj na ubranie, bo alkohol na takiej skórze piecze. Kwasy i retinoidy wracają po około tygodniu.

    Jeśli planujesz wesele albo urlop z odsłoniętym dekoltem, ostatnią sesję ustaw co najmniej dwa tygodnie wcześniej, a najlepiej zaplanuj całą serię na jesień i zimę, kiedy dekolt i tak chowa się pod swetrem, a skóra nie jest opalona.

    Szyja: dlaczego ustawiam niżej

    Szyję traktuję inaczej niż dekolt i inaczej niż twarz. Skóra ma tu mniej gruczołów łojowych i mniej mieszków włosowych, a to właśnie z tkanki między kolumnami, w tym z tych struktur, skóra czerpie komórki do naprawy. Mniej rezerw oznacza wolniejsze gojenie i mniejszy margines na błąd. Dlatego na szyi pracuję niższą gęstością wzoru i ostrożniejszymi parametrami, a jeśli mam wybór między mocniejszą sesją a dodatkową, wybieram dodatkową.

    Przed każdą sesją obowiązują te same zasady co na twarzy: 4 tygodnie bez opalania szyi i dekoltu, samoopalacz też się liczy, oraz 7 dni bez retinoidów i kwasów w tej okolicy. Sprawdź kremy „na szyję i dekolt", bo retinol bywa w nich standardem. Nie pracuję laserem w ciąży, przy aktywnej opryszczce, w trakcie leczenia izotretynoiną i przez 6 miesięcy po nim, przy skłonności do bliznowców ani na świeżo opalonej skórze, a dekolt latem bywa opalony nawet u kogoś, kto „się nie opala".

    Co dokładam w domu

    SPF 50 codziennie, aż do linii biustonosza, także zimą i także w samochodzie, bo szyba nie zatrzymuje całego promieniowania. To jedna zmiana, która przy dekolcie robi najwięcej, bo odcina główną przyczynę.

    Nawilżenie czymś prostym, ale codziennie. Skóra z małą liczbą gruczołów łojowych nie wytwarza własnej warstwy ochronnej w takiej ilości jak policzek, więc dostaje ją z zewnątrz albo wcale.

    I obiecana rzecz, która dzieje się w nocy: spanie na plecach, a jeśli to nierealne, przynajmniej bez ściskania piersi w pozycji na boku. Zagniecenia dekoltu to w dużej części ślad po całej nocy składania tej samej skóry w ten sam sposób. Laser ją zagęści, ale jeśli co noc składasz ją z powrotem, pracuje pod górkę. Niektórym pomaga poduszka między ramionami. Spróbuj przez miesiąc i zobacz sama.

    Kwotę i plan podaję na konsultacji, po obejrzeniu skóry, a sam zabieg opisałam przy ResurFX. Jeśli po serii skórze będzie brakowało gęstości głębiej, niż sięga laser, rozmawiamy o biostymulatorach.

    Sprawdź jutro rano, w lustrze, przy oknie: które linie na dekolcie znikają do południa, a które zostają na wieczór?

    Najczęściej zadawane pytania

    Zagęszcza ją i wygładza, ale nie podnosi opadających tkanek tak jak lifting chirurgiczny. Fałd pod brodą i luźno wiszącą skórę szyi oceniam osobno, bo tam laser frakcyjny nie jest odpowiedzią.

    Zwykle 2–3 sesje co 4–6 tygodni. Pierwsze zmiany widać po 3–4 tygodniach, a pełny efekt oceniam 3–6 miesięcy po zakończeniu serii.

    Zaczerwienienie utrzymuje się 1–3 dni, siateczka „pikowania" schodzi w kilka dni, a powierzchnia skóry regeneruje się w pełni po 7–14 dniach. Zwolnienie z pracy nie jest potrzebne.

    Skóra szyi ma mniej gruczołów łojowych i mieszków włosowych, z których czerpie komórki do naprawy, więc goi się wolniej. Pracuję tam niższą gęstością i ostrożniejszymi parametrami; wolę dołożyć sesję niż moc.

    Jesienią lub zimą, na nieopalonej skórze. Przed każdą sesją 4 tygodnie bez opalania, a po zabiegu codziennie SPF 50 aż do linii biustonosza.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też