Pielęgnacja domowa i styl życia dla skóry

    Odwodniona skóra potrafi się błyszczeć. Jak odróżnić ją od suchej i zatrzymać w niej wodę

    Znasz to: policzki ściągają się już przy wycieraniu twarzy ręcznikiem, a czoło błyszczy, zanim skończysz nakładać krem? Wygląda na sprzeczność, a jest jednym z najczęstszych stanów skóry, jakie oglądam w gabinecie: **odwodnienie**, czyli brak wody w naskórku przy zupełnie normalnej, a czasem nadmiernej produkcji łoju. Da się je rozpoznać w domu, bez skanera, w kilka minut. Jest też jeden kosmetyk, który wygląda na ratunek dla takiej skóry, a robi jej odwrotnie; o nim pod koniec.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek11 września 20267 min czytania
    Zbliżenie policzka z drobnymi liniami odwodnienia i błyszczącą strefą T w świetle łazienki

    Test w łazience: cztery znaki, że brakuje wody

    Sucha skóra jest typem: gruczoły łojowe oddają za mało lipidów i tak jest od lat, na całej twarzy, niezależnie od pory roku. Odwodnienie jest stanem. Wody brakuje w naskórku tu i teraz, a typ skóry może być dowolny, także tłusty. Dlatego ta sama osoba potrafi mieć błyszczący nos i ściągnięte policzki w tym samym lustrze.

    Sprawdź to po wieczornym myciu, zanim nałożysz cokolwiek.

    Ściągnięcie po wodzie. Po umyciu skóra napina się jak za mały sweter i puszcza dopiero po kremie. Skóra sucha z natury jest szorstka i matowa cały dzień; odwodniona ściąga się falami, najmocniej po myciu i po wyjściu z ogrzewanego pomieszczenia.

    Drobne linie po uszczypnięciu. Delikatnie zbierz palcami skórę policzka w fałdę i puść. Jeśli przez moment widać siatkę cieniutkich poziomych linii, jak na zmiętym papierze, i zaraz znika, to brak wody. Zmarszczka mimiczna zostaje w tym samym miejscu także wtedy, gdy skóra jest wypoczęta i nawilżona.

    Błyszczenie i przesuszenie naraz. Strefa T świeci się przed południem, a podkład na policzkach zbiera się w drobnych liniach. Skóra bez wody często dorzuca łoju, bo próbuje sama się uszczelnić.

    Matowość. Nawilżony naskórek odbija światło równo. Odwodniony ma nierówną powierzchnię, z ledwie unoszącymi się łuseczkami, i światło rozprasza, przez co cera wygląda szaro nawet po urlopie.

    Dwa z czterech znaków naraz zwykle wystarczą, żeby wiedzieć, na czym stoisz.

    Skąd ucieka woda, skoro pijesz, ile każą

    Naskórek trzyma wodę dzięki dwóm rzeczom: własnym cząsteczkom wiążącym wilgoć (w kosmetykach nazywa się je humektantami) i warstwie lipidów między komórkami, która działa jak zaprawa między cegłami. Gdy zaprawa się kruszy, woda paruje z naskórka szybciej, niż organizm ją dostarcza. Fachowo nazywa się to przeznaskórkową utratą wody; w praktyce jest to ściągnięcie o 16:00 w biurze.

    Co kruszy zaprawę? Klimatyzacja w aucie i w pracy, bo suche powietrze ciągnie wilgoć ze wszystkiego, co ma z nim kontakt, także z Twojej twarzy. Ogrzewanie od października do kwietnia, z tego samego powodu. Za gorąca woda pod prysznicem, która wypłukuje lipidy lepiej niż letnia. Kwasy i retinoidy stosowane bez porządnego nawilżenia, bo przyspieszają złuszczanie, a naskórek nie nadąża z odbudową. Silnie pieniące żele do mycia, po których skóra „skrzypi". Zimą dochodzi wiatr, latem słońce bez filtra.

    Picie wody jest ważne, ale to tylko część prawdy. Organizm dostarcza wodę do skóry od środka, a problem odwodnionej skóry leży na zewnątrz: w dziurawej warstwie, przez którą ta woda zaraz ucieka. Trzecia butelka dziennie nie załata dziury w naskórku. Krem może.

    Jak zatrzymać wodę: humektant na mokro, tłuszcz na wierzch

    Odwodnionej skórze trzeba dać wodę i zaraz ją przykryć. Kolejność ma znaczenie i to na niej wykłada się większość domowych rutyn.

    Najpierw humektant, czyli składnik, który wiąże wodę: gliceryna (tania, sprawdzona, jest w większości toników i serum), kwas hialuronowy, pantenol, mocznik w małym stężeniu. Nakładaj go na skórę jeszcze lekko wilgotną po myciu, w ciągu minuty, zanim wyschnie. Humektant na suchą skórę w suchym pokoju nie ma czego wiązać. Kwas hialuronowy działa jak gąbka: pełna gąbka nawilża, sucha gąbka ciągnie wilgoć z otoczenia, a w ogrzewanym mieszkaniu najbliższym otoczeniem jest Twój naskórek.

    Potem emolient, czyli warstwa, która zamyka wodę: krem z ceramidami, skwalanem, masłem shea, olejem, zimą gęstszy, latem lżejszy. On jest wieczkiem na słoiku. Bez wieczka to, co dałaś skórze tonikiem i serum, wyparuje w godzinę.

    Dwa proste nawyki na koniec: prysznic letni zamiast gorącego, krótszy niż dotąd, i nawilżacz powietrza albo choćby mokry ręcznik na kaloryferze w sypialni. Skóra regeneruje się w nocy; jeśli powietrze w sypialni jest suche jak w samolocie, robi to pod górkę.

    Czego nie robić, nawet jeśli ulga jest natychmiastowa

    Nie odstawiaj kremu, bo skóra się błyszczy. To najczęstszy błąd przy odwodnionej cerze mieszanej: rano matująca pianka, wieczorem żel z kwasem „bo tłusta", a krem nawilżający wyrzucony z półki jako zbędny. Skóra odpowiada jeszcze większą ilością łoju i jeszcze mocniejszym ściągnięciem. Lekki krem nawilżający na tłustą skórę zwykle ją uspokaja, zamiast dokładać połysku.

    Nie złuszczaj częściej, żeby „odblokować" matową cerę. Peeling mechaniczny na odwodnionej skórze zdejmuje resztki warstwy, która jeszcze trzymała wodę. Matowość po tygodniu wraca gorsza. Kwasy zostaw na moment, gdy skóra przestanie się ściągać, i zawsze z nawilżeniem pod spodem i na wierzchu.

    Nie myj gorącą wodą, bo przyjemnie. Nie zmieniaj co tydzień kosmetyków, bo „ten nie zadziałał": naskórek odnawia się tygodniami i w tak krótkim czasie nie da się ocenić żadnego kremu. I nie lecz odwodnienia samym piciem; o tym już wiesz.

    Kiedy dom przestaje wystarczać

    Jeśli po kilku tygodniach poprawnej rutyny skóra dalej ściąga się po każdym myciu, a podkład wciąż wchodzi w drobne linie, warto zajrzeć do gabinetu. Po dwie rzeczy, których w łazience nie zrobisz.

    Pierwsza to ocena. Odwodnienie łatwo pomylić z początkiem suchości po czterdziestce albo z podrażnieniem po kwasach, a każde z nich prowadzi się inaczej. Na konsultacji oglądam skórę i mówię, które z domowych kroków mają sens, a które ją dobijają.

    Druga to zabieg, który wprowadza wodę i humektanty głębiej i szybciej, niż zrobi to krem. Przy odwodnieniu najczęściej sięgam po infuzję tlenową: skoncentrowane serum podane pod ciśnieniem tlenu, bez igieł i bez rekonwalescencji, z nawilżeniem, które czuć od razu i którego trwałość zależy od tego, czy w domu dbasz o wieczko z kremu. Gdy skóra jest dodatkowo podrażniona, dokładam zabiegi pielęgnacyjne z odbudową warstwy lipidowej. Jak wyglądają takie zabiegi i kiedy nie mają sensu, opisałam osobno we wpisie o zabiegach nawilżających. Tutaj zostaję przy domu.

    Ta mgiełka

    Obiecałam.

    Mgiełka do twarzy, spryskana w biurze o 14:00 na suchą skórę i zostawiona do wyschnięcia, odwadnia. Woda z mgiełki paruje, a parując, zabiera ze sobą część wody z naskórka; skóra przez chwilę jest chłodna i świeża, a po kwadransie ściąga się mocniej niż przed psiknięciem. Ten sam efekt daje woda termalna w puszce, jeśli zostaje na twarzy sama.

    Mgiełka ma sens tylko wtedy, gdy zaraz po niej idzie coś, co zamknie wodę: krem albo choćby kropla oleju wklepana w policzki. Wtedy jest tym, czym miała być, czyli wodą pod wieczko. Sama jest wieczkiem otwartym na oścież.

    I tak wraca temat wszystkiego, co wyżej: odwodnionej skórze nie brakuje kosmetyków, brakuje jej kolejności. Woda, potem tłuszcz. Serum na wilgotną skórę, krem w ciągu minuty.

    Następnym razem, gdy o czwartej po południu poczujesz, że policzki się ściągają, sprawdź jedno: co dziś nałożyłaś na wilgotną skórę, a co na suchą?

    Najczęściej zadawane pytania

    Sucha skóra jest matowa i szorstka cały czas, na całej twarzy, bo brakuje jej lipidów. Odwodniona ściąga się po myciu, potrafi jednocześnie błyszczeć w strefie T i pokazuje siatkę drobnych linii po lekkim uszczypnięciu policzka, które zaraz znikają.

    Tak, i zdarza się to często. Brak wody w naskórku i nadmiar łoju to dwie różne rzeczy. Skóra bez wody bywa nawet bardziej błyszcząca, bo próbuje sama się uszczelnić łojem.

    Tylko częściowo. Woda dociera do skóry od środka, ale przy uszkodzonej warstwie lipidowej zaraz z niej paruje. Dodatkowa butelka nie załata naskórka; robi to humektant nałożony na wilgotną skórę i przykryty kremem z lipidami.

    Na skórę jeszcze wilgotną po myciu, a zaraz potem krem, który zamknie wodę. Nałożony na suchą skórę w ogrzewanym pomieszczeniu i zostawiony bez kremu może ciągnąć wilgoć z naskórka.

    Najczęściej infuzja tlenowa, która podaje skoncentrowane serum nawilżające pod ciśnieniem tlenu, bez igieł. Zanim wybierzesz zabieg, na konsultacji sprawdzamy, czy to na pewno odwodnienie, a nie podrażnienie po kwasach.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też