Enzym, hamulec i to, czego hamulec nie cofnie
Plama to melanina odłożona w nierównych skupiskach. Produkują ją melanocyty, komórki w dolnej warstwie naskórka, a cały proces zaczyna enzym o nazwie tyrozynaza. Słońce podkręca ten enzym najmocniej; stan zapalny po pryszczu i hormony robią to samo na mniejszą skalę. Wtedy barwnika powstaje więcej w jednym miejscu niż obok. Gotowa melanina trafia do komórek naskórka i razem z nimi wędruje do góry, aż złuszczy się z powierzchni.
Thiamidol (w składzie INCI: Isobutylamido Thiazolyl Resorcinol) to składnik, który blokuje tyrozynazę. Został opracowany i opatentowany przez jedną markę dermokosmetyków, więc znajdziesz go wyłącznie w jej produktach, pod tą jedną nazwą. Ciekawostka, która ma znaczenie: dobierano go pod ludzki enzym, a wiele starszych składników rozjaśniających sprawdzano na tyrozynazie z pieczarki, która różni się od naszej.
Hamulec działa na to, co dopiero ma powstać. Melaniny, która już leży w skórze, nie rozpuszcza i nie wyciąga. Ta musi wyjść sama, z naskórkiem, warstwa po warstwie. I dlatego ten krem wymaga cierpliwości.
Witamina C, azelainowy, arbutyna, retinoid: inne miejsca tego samego łańcucha
Nie robię tu rankingu, bo te składniki działają w różnych punktach jednego procesu i często się uzupełniają.
Witamina C jest przede wszystkim antyoksydantem: wyłapuje wolne rodniki, które słońce produkuje w skórze, i przez to pośrednio hamuje sygnał do produkcji barwnika. Rozjaśnia raczej ogólnie, dodaje skórze światła, dobrze pracuje rano pod filtrem. Jest za to kapryśna: utlenia się w słoiczku i część serum zdąży zbrązowieć, zanim je zużyjesz.
Kwas azelainowy również hamuje tyrozynazę, a przy okazji wycisza stan zapalny i pracuje na bakterie. Dlatego to on jest pierwszym wyborem, gdy plamy zostały po trądziku. Wyższe stężenia są na receptę.
Arbutyna to roślinny krewny hydrochinonu, uwalniany powoli, przez co działa delikatniej i wolniej. Dobra dla skóry, która nie znosi mocniejszych substancji.
Retinoidy w ogóle nie dotykają enzymu. Przyspieszają odnowę naskórka, więc barwnik, który już jest, wychodzi na powierzchnię szybciej, a skóra robi się równiejsza. Na początku podrażniają, stosuje się je wieczorem, w ciąży odpadają, a mocniejsze są lekiem.
Thiamidol siedzi przy samym enzymie. W praktyce najczęściej łączę go z witaminą C rano i retinoidem wieczorem, ale to układa się na konsultacji, pod konkretną skórę, a nie z artykułu.
Na jakie plamy to ma sens
Na świeże i płytkie. Plamy posłoneczne z tego lata, pociemniałe piegi, pierwsze soczewicowate plamki na policzkach: to naskórek, tam krem dociera. Plamy pozapalne, czyli brązowe ślady po pryszczach, po ugryzieniach komarów, po zadrapaniach, po podrażnieniu po depilacji, też są płytkie i też odpowiadają; tu azelainowy i thiamidol chodzą w parze. Czerwone ślady po trądziku to inna historia, bo to naczynia, a nie barwnik, i żaden krem na przebarwienia ich nie ruszy.
Melasma to osobny rozdział. Zależy od hormonów i od światła, a ciepło dokłada swoje; wraca co lato i lubi wyśmiewać pojedyncze produkty. Thiamidol jest w niej dobrym wsparciem, bo spowalnia produkcję barwnika, ale rzadko zamyka temat sam. O tym, jak ją prowadzić przez cały rok, jest osobny wpis o melasmie i przebarwieniach hormonalnych. Jeśli dopiero zaczynasz i chcesz zrozumieć, skąd w ogóle biorą się plamy i jak rozjaśniać je stopniowo, zacznij od wpisu o przebarwieniach na twarzy.
I jak zawsze: plama, która zmienia kształt albo kolor, idzie najpierw do dermatologa, nie do drogerii.
Ile to trwa i jak nie oszukać się w lustrze
Naskórek odnawia się mniej więcej w miesiąc. Barwnik, który leży w jego dolnych warstwach, potrzebuje kilku takich cykli, żeby dojść do góry i odpaść. Dlatego pierwsze zmiany widać zwykle po kilku tygodniach codziennego stosowania, a uczciwą ocenę robi się po około trzech miesiącach. Krem odstawiony po dwóch tygodniach, „bo nic nie robi", nie miał kiedy zadziałać.
Lustro w tym czasie kłamie, bo pamięć skóry jest krótka. Zrób dziś zdjęcie przy oknie, bez makijażu, o tej samej porze, i powtórz je za miesiąc w tym samym miejscu. Nakładaj krem na całą twarz, dwa razy dziennie, zamiast punktowo na plamę, żeby koloryt wyrównywał się równo. Jeśli skóra zaczyna piec albo się łuszczyć, przerwij i wróć rzadziej; podrażniona skóra sama robi nowe plamy.
Kiedy krem to za mało
Krem pracuje w naskórku. Jeśli barwnik zszedł głębiej, do skóry właściwej, co zdarza się przy starych plamach i przy części melasmy, krem go nie dosięgnie, choćbyś nakładała go rok. Plamy soczewicowate sprzed dziesięciu lat mają często zgrubiały naskórek, przez który składnik ledwo przechodzi. A gdy plam jest kilkadziesiąt, na dłoniach, dekolcie, ramionach i twarzy, sam krem to walka na wyczerpanie.
W takich sytuacjach wchodzi gabinet, ale dopiero po zejściu opalenizny, czyli realnie od października. Na nieopalonej skórze pracuję zabiegami światłem, które celują w barwnik, oraz kwasami w stężeniach, których nie ma w drogerii. Co konkretnie i w ilu podejściach, mówię po obejrzeniu skóry, bo plama płytka i plama głęboka wyglądają w lustrze podobnie, a znaczą co innego. Opis zabiegów jest na stronie redukcji przebarwień, a o tym, jak wygląda praca laserem i światłem na plamy, jest osobny wpis o laserze na przebarwienia w Bielsku.
Krem nie znika z tej układanki. Zostaje jako utrzymanie: między sesjami i po nich, żeby to, co zeszło, nie wróciło do następnego lata. Nie obiecuję, że plama zniknie po jednej sesji ani że nie wróci nigdy; obiecuję plan, w którym każdy element robi swoją część.
Obiecałam: dlaczego krem „nie działa"
Thiamidol trzyma nogę na hamulcu. Słońce trzyma nogę na gazie, i to ono ma mocniejszą nogę. Wystarczy droga do pracy bez filtra, żeby enzym dostał sygnał silniejszy niż ten, który krem wieczorem próbował wyciszyć. UVA, które pobudza barwnik, przechodzi przez szybę auta i przez okno przy biurku i jest w świetle także we wrześniu, kiedy słońce już nie parzy i wydaje się niegroźne.
Dlatego filtr SPF 30–50 rano, codziennie, na całą twarz, w ostatnim tygodniu wakacji i w listopadzie tak samo. Bez niego krem na przebarwienia to pieniądze wylane do umywalki, a zabieg w gabinecie to pieniądze wylane do większej umywalki. Z filtrem oba mają szansę.
Za dwa, trzy tygodnie wrzesień zabierze resztę opalenizny i pokaże, co naprawdę zostało po lecie. Wtedy zobaczysz, czy Twoja plama należy do kremu, czy do gabinetu. Filtr należy do obu. Pytanie na dziś jest prostsze: co jutro o ósmej rano będzie na Twojej twarzy, zanim wsiądziesz do auta?
Najczęściej zadawane pytania
To składnik hamujący tyrozynazę, enzym, od którego zaczyna się produkcja melaniny. Nowego barwnika powstaje mniej, a ten już obecny w skórze schodzi z naskórkiem w ciągu tygodni.
Pierwsze zmiany zwykle po kilku tygodniach codziennego stosowania, pełną ocenę robię po około trzech miesiącach. Bez filtra ten czas się wydłuża albo efektu nie ma wcale.
Działa w innym miejscu łańcucha niż witamina C, która przede wszystkim chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Do kwasu azelainowego jest mu bliżej, bo oba hamują enzym, ale azelainowy dodatkowo wycisza stan zapalny. Często się uzupełniają.
Jako wsparcie tak, bo spowalnia produkcję barwnika. Melasma zależy od hormonów i światła i wraca, więc krem rzadko zamyka temat sam; potrzebny jest plan z filtrem i, gdy trzeba, z zabiegami po sezonie.
Gdy plamy są stare, liczne albo leżą głęboko i po trzech miesiącach kremu z filtrem nic się nie zmienia. Zabiegi na barwnik robię na nieopalonej skórze, więc najwcześniej od jesieni.
Powiązane zabiegi

Autorka artykułu
Karolina CyrekWłaścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych
Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.
Wszystkie artykułyPotrzebujesz indywidualnej oceny?
Umów się na bezpłatną konsultację
Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.
Zarezerwuj wizytęPrzeczytaj też

Melasma, czyli trudne przebarwienia hormonalne – dlaczego wracają i jak je kontrolować?
Melasma to najbardziej kapryśny typ przebarwień. Tłumaczę, dlaczego wraca i jak ją realnie wyciszyć – bez agresywnych zabiegów.

Jak usunąć przebarwienia? Laser i IPL — co realnie działa | Estelium Bielsko-Biała
Skąd biorą się przebarwienia, jak usuwa je laser i IPL, czego się spodziewać i dlaczego melasma wymaga ostrożności. Bez marketingu.

Przebarwienia na twarzy – skąd się biorą i jak stopniowo je rozjaśniać?
Plamy na czole, „wąsik” melasmy, ciemne ślady po pryszczach – tłumaczę, skąd się biorą i jak je krok po kroku rozjaśnić bez podrażnienia.

Plamy po słońcu na twarzy i dłoniach – czy da się je skutecznie usunąć?
Brązowe plamy na dłoniach i policzkach po latach słońca to nie wyrok. Pokazuję, jak realnie je usunąć i nie dopuścić, żeby wróciły.

