Cellulit, sylwetka i ujędrnianie

    Czy fala uderzeniowa boli? Odpowiadam tak, jak mówię o tym w gabinecie

    Widzę w internecie zdanie „zabieg jest całkowicie bezbolesny" przy fali uderzeniowej i za każdym razem mnie to złości. Bo klientka czyta, przychodzi, kładzie się, a po pierwszym przejściu głowicy po włóknistym cellulicie na udzie robi wielkie oczy. Napiszę więc uczciwie: fala potrafi być nieprzyjemna, ale nie wszędzie tak samo, nie przez cały czas i nie bez powodu. I mam na to konkretne narzędzia.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek12 sierpnia 20267 min czytania
    Zabieg falą uderzeniową Storz Medical na udzie w gabinecie Estelium w Bielsku-Białej

    Jak to w ogóle jest odczuwane

    Fala radialna to impulsy mechaniczne. Głowica uderza w skórę z określoną częstotliwością i energią, a fala rozchodzi się w tkance. Nie ma tu ciepła, nie ma prądu — jest mechanika.

    Odczucie porównuję do szybkiego, mocnego stukania. Przy niskich parametrach przypomina intensywny masaż wibracyjny. Przy wyższych — pukanie, które w niektórych miejscach robi się ostre i wtedy klientki najczęściej mówią: „o, tu czuję".

    Ważne: to odczucie jest krótkie i mija natychmiast po zdjęciu głowicy. Nie ma bólu po zabiegu, nie ma pieczenia, nie ma następnego dnia w cierpieniu.

    Gdzie boli, a gdzie prawie wcale

    To najbardziej praktyczna część i zawsze o niej uprzedzam.

    Najmniej odczuwalne: pośladki i tylna powierzchnia ud w partiach z grubszą warstwą tkanki. Tu wiele klientek mówi, że to po prostu mocny masaż.

    Wyraźnie odczuwalne: boczna powierzchnia ud, czyli bryczesy — właśnie tam, gdzie cellulit bywa najbardziej włóknisty.

    Najbardziej odczuwalne: miejsca, gdzie tkanki jest mało i kość leży płytko. Okolica kolan, wewnętrzna strona ud, kostki. Tam fala szybko dochodzi do struktur, które nie lubią bycia uderzanymi, i to jest granica, przy której zwalniam.

    Reguła, którą powtarzam: im twardszy i bardziej włóknisty cellulit, tym mocniej odczuwalny zabieg. To akurat logiczne, bo fala robi swoją robotę właśnie na tych zwłóknieniach.

    Co reguluję, kiedy mówisz, że za mocno

    Trzy rzeczy, i wszystkie są w moich rękach w trakcie zabiegu.

    Energię impulsu. Podstawowy parametr. Schodzę niżej i odczucie natychmiast się zmienia.

    Częstotliwość. Więcej uderzeń na sekundę bywa lepiej tolerowane niż mniej, ale mocniejszych. Czasem wystarczy sama zmiana rytmu.

    Głowicę i tempo prowadzenia. Szybszy przesuw po skórze rozkłada bodziec, wolniejszy koncentruje go w jednym miejscu.

    Nie ma tu żadnej dzielności do wykazania. Zabieg wykonany na granicy Twojej tolerancji nie działa lepiej — działa gorzej, bo spinasz mięśnie, a napięta tkanka gorzej przewodzi falę. Klientka, która leży rozluźniona przy średnich parametrach, dostaje więcej niż ta, która zaciska zęby przy maksymalnych.

    Pierwszy zabieg jest zawsze najmocniejszy w odbiorze

    To zjawisko widzę w gabinecie regularnie i warto je znać, zanim zdecydujesz po jednej wizycie, że to nie dla Ciebie.

    Na pierwszym zabiegu tkanka jest najbardziej zwłókniała, a Ty nie wiesz, czego się spodziewać, więc każdy impuls jest zaskoczeniem. Przy trzecim tkanka jest już bardziej miękka i sama fala przechodzi łagodniej. Klientki mówią wtedy: „dziś było zupełnie inaczej".

    Dlatego pierwszą sesję prowadzę ostrożniej i traktuję ją trochę jak rozpoznanie. Parametry podkręcam dopiero wtedy, gdy wiem, jak reagujesz.

    Co zostaje po zabiegu

    Skóra jest zaczerwieniona przez kilkadziesiąt minut, czasem lekko rozgrzana. To normalne i schodzi samo.

    U części klientek pojawia się tkliwość, jak po treningu, przez dzień lub dwa. Częściej przy pierwszych zabiegach i przy mocno włóknistej tkance.

    Zdarzają się drobne siniaki, zwłaszcza u osób, które łatwo siniaczą. Nie jest to powikłanie, tylko efekt mechanicznej pracy z tkanką, ale zawsze o tym uprzedzam — szczególnie kogoś, kto ma za tydzień wesele i plany na sukienkę odsłaniającą uda.

    Nie ma rekonwalescencji. Wychodzisz i wracasz do swoich zajęć, łącznie z treningiem.

    Dla kogo to będzie za dużo

    Uczciwie: są osoby, dla których ta metoda nie jest dobrym wyborem, i mówię to na konsultacji.

    Przy bardzo niskim progu bólu, przy okolicach z minimalną warstwą tkanki, przy skłonności do siniaków i przy klientkach, które po prostu nie chcą odczuwać niczego mocnego — proponuję zacząć od endermologii LPG, która pracuje mechanicznie, ale zupełnie inaczej: podciśnieniem i rolkami, bez impulsu.

    Efekt na cellulit włóknisty będzie wolniejszy, ale będzie. Lepszy powolny plan, który dokończysz, niż szybki, z którego zrezygnujesz po drugiej wizycie.

    Jeśli chcesz sprawdzić, jak to jest u Ciebie, umów konsultację. Na pierwszej wizycie robimy krótkie przejście testowe na małym polu i po trzydziestu sekundach wiesz wszystko, czego nie powie Ci żaden artykuł.

    Najczęściej zadawane pytania

    Bywa nieprzyjemna, szczególnie na bryczesach i w miejscach, gdzie kość leży płytko. Na pośladkach i tylnej części ud większość klientek odbiera ją jako mocny masaż.

    Bo im twardszy i bardziej włóknisty cellulit, tym mocniej odczuwalny zabieg. Znaczenie ma też grubość tkanki w danym miejscu i indywidualny próg bólu.

    Tak, w każdej chwili. Reguluję energię impulsu, częstotliwość i tempo prowadzenia głowicy. Zabieg na granicy tolerancji nie działa lepiej, bo spięta tkanka gorzej przewodzi falę.

    Nie. Odczucie mija po zdjęciu głowicy. Może zostać tkliwość jak po treningu przez dzień lub dwa, częściej po pierwszych zabiegach.

    U osób, które łatwo siniaczą, tak. To nie powikłanie, tylko efekt pracy mechanicznej, ale uprzedzam o tym przed ważnymi wydarzeniami.

    Proponuję zacząć od endermologii LPG, która pracuje podciśnieniem i rolkami, bez impulsu. Wolniej, ale bez rezygnacji po drugiej wizycie.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też