Zabiegi na twarz i jakość skóry

    Jak schudnąć z twarzy. Obrzęk, tłuszcz i wiotkość wyglądają podobnie, schodzą inaczej

    Znasz to: 2 stycznia patrzysz w lustro i twarz jest jakby szersza niż na zdjęciach z października, więc postanawiasz, że w tym roku „schudniesz z twarzy"? Tylko że pod tym jednym postanowieniem kryją się trzy różne stany i każdy schodzi inną drogą; dieta rusza jeden z nich, a jeden potrafi wręcz pogorszyć. W gabinecie mam na to jedno pytanie, po którym zwykle wiem, z którym mam do czynienia, zanim jeszcze dotknę twarzy; zadam Ci je pod koniec.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek19 stycznia 20267 min czytania
    Kobieta przed lustrem ogląda z profilu linię żuchwy i podbródek w porannym świetle

    Trzy stany pod jednym postanowieniem

    Obrzęk to woda, która nie zdążyła odpłynąć. Poznasz go po porze dnia: rano policzki i powieki są pełniejsze, wieczorem twarz wraca do swojego kształtu. Skóra bywa napięta, błyszcząca, a dołek po naciśnięciu palcem znika wolniej niż zwykle. Sól z kolacji, kieliszek wina, spanie na płasko, dni przed miesiączką: wszystko to zatrzymuje wodę w tkankach, a twarz pokazuje to jako pierwsza, bo skóra jest tu cienka. Po świętach i sylwestrze obrzęk ma swój sezon.

    Tłuszcz pod brodą wygląda tak samo o 7:00 i o 19:00. Jest miękki, daje się złapać w palce jako gruba, jednolita poduszka i nie zależy od tego, co zjadłaś wczoraj. Zależy od wagi, choć nie zawsze: część osób ma go przy szczupłej sylwetce, bo tak rozłożył się w rodzinie.

    Wiotkość zaczyna się zwykle po czterdziestce i najczęściej bywa mylona z tłuszczem. Skóra traci kolagen i podparcie, poduszki tłuszczowe policzków zsuwają się w dół, przy żuchwie robią się „chomiki", a pod brodą zbiera się luźna skóra z niewielką ilością tkanki. Charakterystyczne: po odchudzaniu jest gorzej, bo skóra ma jeszcze mniej, na czym leżeć.

    Najczęściej masz dwa naraz, na przykład obrzęk nałożony na wiotkość. Wtedy plan ma dwie części.

    Test przed lustrem: dwie minuty rano i wieczorem

    Zrób dwa zdjęcia telefonem: rano zaraz po wstaniu i wieczorem, w tym samym miejscu, przy tym samym świetle, bez uśmiechu. Jeśli różnica jest wyraźna, a wieczorna twarz jest tą, którą chcesz mieć, Twoim tematem jest obrzęk. Woda schodzi w ciągu dnia; tłuszcz i skóra nie.

    Potem podbródek. Lekko odchyl głowę do tyłu i spójrz w lustro z boku. Jeśli podbródek prawie znika, a wraca dopiero, gdy pochylisz głowę nad telefon, to raczej luźna skóra i osunięte tkanki; przy tłuszczu poduszka zostaje w każdej pozycji. Złap ją delikatnie w dwa palce. Gruba i jednolita warstwa to tłuszcz, cienki fałd samej skóry to wiotkość.

    I policzek. Delikatnie zbierz skórę w fałdę i puść. Jędrna wraca od razu; wiotka wygładza się z opóźnieniem, jak zmięta tkanina. Obrzęk i tłuszcz nie mają tego objawu.

    Test jest orientacyjny. Na konsultacji patrzę na to samo, tylko z bliska i w dobrym świetle, i od tej odpowiedzi zależy, czy w ogóle proponuję jakikolwiek zabieg.

    Obrzęk: sól, kieliszek, płaska poduszka i cykl

    Styczniowa twarz po dwóch tygodniach śledzi, wędlin i toastów nie potrzebuje diety. Potrzebuje odpływu.

    W domu: mniej soli wieczorem, alkohol nie codziennie, ostatni większy posiłek kilka godzin przed snem, głowa na wyższej poduszce i ruch, choćby spacer, bo limfa nie ma własnej pompy i porusza ją mięsień. Zimny kompres rano zwęża naczynia i na godzinę zmniejsza opuchliznę; działa, choć krótko. Dni przed miesiączką po prostu przeczekaj, bo nie ma sensu leczyć czegoś, co samo mija.

    W gabinecie: drenaż limfatyczny twarzy. U mnie robi to głowica endermologii twarzy, która zasysa i faluje skórę w rytmie odpływu limfy. Efekt widać zaraz po wyjściu, twarz robi się lżejsza i węższa, a przy serii zabiegów utrzymuje się dłużej. Dlaczego twarz puchnie i jak wygląda taki zabieg, opisałam we wpisie o drenażu limfatycznym twarzy.

    Twarz po drenażu nie schudła. Zeszła z niej woda, która nie miała jak odpłynąć, i to rozróżnienie ma znaczenie, bo obrzęk wróci po każdych śledziach. Jeśli opuchlizna pojawia się nagle, dotyczy jednej strony, boli albo nie schodzi mimo kilku spokojnych dni, to sprawa dla lekarza, bo przyczyn bywa więcej niż sól.

    Tłuszcz pod brodą: dieta zdejmuje ogólnie, ONDA miejscowo

    Z tłuszczu pod brodą nie da się schudnąć punktowo ćwiczeniami. Organizm, chudnąc, sam wybiera kolejność, i twarz bywa u jednych pierwsza, u innych ostatnia. Dieta i ruch działają na całość i przy nadwadze to od nich trzeba zacząć, bo żaden zabieg nie zdejmie tego, co waga dokłada z tygodnia na tydzień.

    Kiedy poduszka pod brodą siedzi mimo w miarę stałej wagi, jest miejsce na pracę miejscową. ONDA Coolwaves to mikrofale, które w jednym zabiegu podgrzewają tkankę tłuszczową w okolicy podbródka i jednocześnie obkurczają skórę nad nią, żeby po zmniejszeniu poduszki nie została luźna. Plan to seria zabiegów co kilkanaście dni, a efekt narasta tygodniami, bo organizm usuwa uszkodzone komórki tłuszczowe własnym tempem. ONDA nie odchudza. Pracuje nad jedną upartą okolicą u osoby, która reszty już dopilnowała.

    Z czego jeszcze składa się drugi podbródek i kiedy trzeba połączyć dwie technologie, przeczytasz we wpisie o drugim podbródku bez operacji. I jedna uwaga na styczeń, kiedy nad telefonem spędzamy więcej czasu niż latem: głowa pochylona w dół przez godziny nie tworzy tłuszczu, ale robi z niego fałd, który widać na każdym zdjęciu.

    Wiotkość po 40: odchudzanie robi gorzej

    Tu postanowienie „schudnę z twarzy" jest najbardziej zdradliwe. Po czterdziestce skóra traci kolagen, poduszki tłuszczowe policzków opadają, a kość pod nimi lekko się cofa; twarzy ubywa podparcia, a nie przybywa tkanki. Każdy kilogram mniej odbiera jej resztę podparcia i owal osuwa się jeszcze niżej. Dlatego kobiety, które w styczniu zrzucają kilka kilo „z twarzy", w marcu często pytają, czemu wyglądają na starsze.

    Tutaj pracuje się w drugą stronę: nad jakością skóry i nad objętością. QMR Rexonage 3 pobudza skórę do odbudowy od środka, bez igieł i bez rekonwalescencji, w serii zabiegów; napięcie narasta z sesji na sesję, bo tkanka potrzebuje czasu, żeby wytworzyć nowe włókna. Efekt V-Lift to wolumetria: odbudowa objętości tam, gdzie twarz straciła podparcie, najczęściej w policzkach i wzdłuż żuchwy, żeby skóra znów miała na czym leżeć. Endermologia twarzy jest tu wsparciem, drenuje i pobudza, ale sama nie zastąpi ani jednego, ani drugiego.

    Zauważ: w żadnym z tych zabiegów twarz nie chudnie. Owal wygląda na węższy, bo skóra przestaje się osuwać, a nie dlatego, że coś zniknęło.

    Czego nie robić w styczniu. I to pytanie

    Głodówki i „detoksy" na dwa tygodnie. Twarz reaguje na nie w najgorszy możliwy sposób: przy wiotkości osuwa się, a po powrocie do jedzenia z solą i węglowodanami zatrzymuje wodę i puchnie mocniej niż przed. Joga twarzy jako lek na obrzęk po sylwestrze: mięśnie nie odprowadzą wody, którą zatrzymała sól, a część ćwiczeń dokłada mimiki tam, gdzie zmarszczek nie chcesz. Masażery i rollery za 30 zł, dociskane na siłę, bo „ma boleć, żeby działało": zimny roller przesuwany lekko po skórze rano nie szkodzi, ale kamień gua sha wciskany w policzek do czerwoności drażni skórę i naczynka, a wody nie rusza wcale.

    Realne oczekiwania na styczeń: obrzęk schodzi w dni, przy zmianie nawyków i drenażu w tydzień, dwa. Tłuszcz pod brodą to tygodnie do miesięcy, seria plus stała waga. Wiotkość liczy się w miesiącach i w pierwszej kolejności wymaga zatrzymania odchudzania, a nie jego przyspieszenia. Ktokolwiek obiecuje Ci „węższą twarz do walentynek" bez pytania, który z trzech stanów masz, obiecuje w ciemno.

    A teraz pytanie, które obiecałam.

    „Kiedy ostatnio Twoja twarz wyglądała tak, jak chcesz?" Odpowiedź „wczoraj wieczorem" oznacza obrzęk i najkrótszą drogę. „Kiedy ważyłam mniej" wskazuje na tłuszcz i drogę przez wagę, z ONDA na koniec, jeśli jedna okolica zostanie. A „dziesięć lat temu" to wiotkość, przy której odchudzanie jest ostatnią rzeczą, jaką warto zaczynać w styczniu.

    A Ty, kiedy ostatnio?

    Najczęściej zadawane pytania

    Najpierw sprawdź, co masz. Obrzęk schodzi w ciągu dnia i po zmianie nawyków, tłuszcz pod brodą zależy od wagi i można go zredukować miejscowo, a wiotkość po 40. roku życia wymaga pracy nad skórą, nie odchudzania. Każdy z tych stanów prowadzi się inaczej.

    Najczęściej przez sól z kolacji, alkohol, spanie na płasko albo dni przed miesiączką. Woda zatrzymuje się w tkankach, a twarz pokazuje to jako pierwsza. Jeśli opuchlizna jest jednostronna, boli albo nie schodzi przez kilka dni, idź do lekarza.

    Nie. Odprowadza wodę, która nie miała jak odpłynąć, więc twarz od razu wygląda na lżejszą i węższą, ale tłuszczu ani skóry nie zmienia. Efekt utrzymuje się dłużej przy serii zabiegów i przy mniejszej ilości soli wieczorem.

    Punktowo nie. Ćwiczenia i dieta zmniejszają tkankę tłuszczową w całym ciele, a organizm sam wybiera kolejność. Na uporczywą poduszkę pod brodą przy stałej wadze pracuje się miejscowo, na przykład zabiegiem ONDA Coolwaves w serii.

    Zwykle pogarsza. Skóra po czterdziestce ma mniej kolagenu i podparcia, a utrata kilogramów odbiera jej resztę. Na wiotkość pracuje się nad jakością skóry i objętością, na przykład zabiegiem QMR Rexonage 3 i wolumetrią V-Lift.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też