Pielęgnacja domowa i styl życia dla skóry

    Pękające dłonie między palcami. Dlaczego skóra pęka akurat tam i co zmienić przy zlewie

    Znasz to: myjesz ręce po raz dziesiąty tego dnia i przy wycieraniu czujesz, że skóra między palcem wskazującym a środkowym znów pękła? Dłonie dostają zimą najwięcej i najczęściej: wodę, detergent, mróz, dezynfekcję, a potem grzejnik. Pękanie zaczyna się prawie zawsze w tych samych dwóch miejscach i ma to swój powód. Jest też jeden domowy sposób na noc, który dla popękanej skóry robi więcej niż większość kremów w ciągu dnia; o nim pod koniec.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek11 września 20267 min czytania
    Dłonie z suchą, popękaną skórą między palcami i przy paznokciach, obok tubka kremu przy zlewie

    Dlaczego pęka akurat między palcami i przy paznokciach

    Wewnętrzna strona dłoni nie ma gruczołów łojowych. Skóra twarzy i pleców sama produkuje tłuszcz, który domyka jej warstwę ochronną; dłonie muszą dostać go z zewnątrz, z kremu, albo wcale. Do tego myjesz je kilkanaście razy dziennie, a każde mycie zabiera trochę lipidów, których ta skóra sama nie odtworzy.

    Między palcami jest jeszcze gorzej. Skóra tam jest cienka, leży w fałdzie i po myciu zostaje mokra najdłużej, bo ręcznik zwykle nie sięga w zagłębienia. Z wodą zostaje tam też resztka mydła albo płynu do naczyń. Gdy woda wreszcie odparuje, zabiera ze sobą wilgoć z naskórka, a detergent zostaje. Powtórz to dziesięć razy dziennie przez cały listopad i skóra w tym miejscu zaczyna się rozjeżdżać na drobne, bolesne rysy.

    Przy paznokciach działa inny mechanizm. Wał paznokciowy i skórki są cienkie i ciągle w ruchu, przy każdym zgięciu palca. Sucha, sztywna skóra przy zgięciu pęka jak stara gumka. Do tego zmywacz z acetonem i płyn do dezynfekcji, który zostaje w fałdzie przy paznokciu, bo tam wysycha najwolniej. Odrywane zadziory otwierają skórę na dobre.

    Rękawiczki nitrylowe, w których pracuje pół gabinetu i cała ochrona zdrowia, dokładają swoje. Pod nimi dłoń się poci, skóra rozmiękczona wilgocią wchłania więcej, a potem zdejmujesz rękawiczkę i od razu dezynfekujesz. Miękka, otwarta skóra dostaje alkohol. Zima dodaje mróz na zewnątrz i suche powietrze od kaloryfera w środku.

    Jak myć ręce, żeby nie zdzierać ich do żywego

    Zasada jest krótka: letnia woda, łagodny środek, osuszenie bez tarcia, krem od razu. Cała trudność polega na tym, żeby robić to za każdym razem, także w pracy, także gdy się spieszysz.

    Woda letnia, bo gorąca wypłukuje lipidy szybciej, a przyjemne ciepło przy zlewie kosztuje Cię potem pieczenie wieczorem. Środek do mycia bez ostrej piany, najlepiej z gliceryną w składzie; mydła w kostce, po których skóra „skrzypi", zostaw dla rąk, które nie pękają. Spłucz dokładnie, zwłaszcza między palcami, bo resztka piany w fałdzie wysusza dłużej niż samo mycie.

    Osuszaj, przyciskając ręcznik do dłoni zamiast pocierać, i przejedź nim osobno między każdymi dwoma palcami. Suszarka z gorącym powietrzem w toalecie publicznej jest dla pękającej skóry najgorszą opcją; papierowy ręcznik wygrywa.

    Krem ląduje na skórze w ciągu minuty od mycia, gdy jest jeszcze lekko wilgotna. Wtedy zamyka wodę, która jest w naskórku, zamiast nakładać się na już wysuszoną powierzchnię. Dlatego jedna tubka stoi u mnie przy zlewie w gabinecie, a druga w kuchni w domu. Krem w szufladzie w drugim pokoju jest kremem, którego nie użyjesz.

    Po dezynfekcji ta sama zasada. Wybieraj płyn, który ma w składzie glicerynę, i po wyschnięciu alkoholu wklep krem. W pracy z klientkami dezynfekuję dłonie kilkanaście razy dziennie i bez tego jednego kroku pękałyby mi tak samo jak Tobie.

    Które składniki mają sens, a które tylko ładnie pachną

    Na dzień lekki krem, który wchłania się na tyle szybko, że nie zostawia śladów na klawiaturze; inaczej go nie nałożysz. Na noc gęstszy. Skład ma większe znaczenie niż marka.

    Gliceryna wiąże wodę w naskórku i w większości dobrych kremów do rąk jest na jednym z pierwszych miejsc w składzie. Mocznik w niewielkiej ilości nawilża, w większej zmiękcza zrogowaciałą skórę, więc jest dobry na szorstkie kłykcie, ale na otwarte pęknięcie potrafi szczypać; wróć do niego, gdy rysy się zamkną. Ceramidy odbudowują tę zaprawę między komórkami, której dłoniom brakuje najbardziej, i to one decydują, czy poprawa utrzyma się dłużej niż do następnego mycia. Pantenol i alantoina koją skórę, która już piecze.

    Osobna kategoria to wazelina i gęste maści na jej bazie. Wazelina nie nawilża, bo nie ma czym; ona zamyka. Nałożona na wilgotną skórę zatrzymuje w niej wodę na wiele godzin i zasłania pęknięcie przed detergentem. W dzień jest niewygodna, w nocy jest najlepszym, co możesz dać popękanym dłoniom, i o tym za chwilę.

    Zapach i „ekstrakt z kwiatów" nie leczą pęknięć, a na otwartej skórze mogą szczypać. Przy pękających dłoniach szukaj kremów bezzapachowych; nudne składy działają najlepiej.

    Czego nie robić, choć kusi

    Nie polewaj pęknięć spirytusem ani wodą utlenioną „żeby odkazić". Alkohol wysusza brzegi rysy i sprawia, że pęka dalej; do drobnych, płytkich pęknięć bez krwawienia wystarczy czysta, letnia woda i krem.

    Zadziory odcinaj cążkami przy samej nasadzie, bez ciągnięcia. Oderwany zębami zabiera kawałek żywej skóry i zostawia otwartą rankę, która przy najbliższym zmywaniu dostanie wodę z detergentem. Skórek nie zdzieraj wcale.

    Peeling na popękane dłonie „żeby wygładzić" zdejmuje to, co jeszcze trzymało wodę. Gorąca woda, nawet gdy ręce zmarzły, robi to samo szybciej; letnia i krem rozgrzeją je bez strat.

    I dezynfekcja w domu: jeśli masz pod ręką wodę i łagodne mydło, płyn z alkoholem jest zbędny. Powstał do sytuacji, w których umyć rąk się nie da. Sam w sobie niczego nie zmywa, za to wysusza.

    Kiedy pękanie jest sprawą dla dermatologa

    Pielęgnacja ma granicę i uczciwie ją pokażę, bo w gabinecie widuję dłonie, którym żaden krem nie pomoże, dopóki nie wejdzie leczenie.

    Do lekarza idź, gdy pęknięcia krwawią albo sączą, a także gdy między palcami pojawia się zaczerwienienie z łuszczeniem albo drobne pęcherzyki, które nie schodzą mimo poprawnej pielęgnacji. Osobny powód: skóra swędzi tak, że drapiesz ją przez sen. To samo, gdy zmiany są tylko na jednej ręce albo wędrują z miejsca na miejsce. Takie objawy może dawać egzema albo grzybica, i każdą z nich rozpoznaje się inaczej niż po zdjęciu w internecie. Nie stawiam diagnoz, ale wiem, kiedy krem przestaje być odpowiedzią.

    Nie pożyczaj też maści od koleżanki, „bo jej pomogła". Maść ze sterydem na grzybicę pogarsza sprawę, a maść przeciwgrzybicza na egzemę nic nie robi. Dermatolog to sprawdzi w kilka minut.

    Jeśli skóra dłoni jest zdrowa, tylko przesuszona i szorstka, a zależy Ci na czymś więcej niż domowy krem, na konsultacji podpowiem, które z zabiegów pielęgnacyjnych mają sens dla dłoni, a które byłyby wyrzuceniem pieniędzy.

    Ten sposób na noc

    Obiecałam.

    Wieczorem, po ostatnim myciu, na jeszcze wilgotne dłonie nałóż grubą warstwę wazeliny albo gęstej maści z ceramidami i wetrzyj ją osobno między każde dwa palce oraz wokół paznokci, tam, gdzie pęka. Potem załóż cienkie rękawiczki bawełniane i idź spać. Rękawiczki trzymają maść na skórze zamiast na pościeli, a pod nimi przez całą noc nic nie paruje. Rano skóra jest miękka, a brzegi pęknięć przestają ciągnąć przy zginaniu palców.

    Przez pierwszy tydzień rób to co noc, potem wystarczy kilka nocy w tygodniu, dopóki trwa sezon grzewczy. Rękawiczki pierz jak bieliznę. Gdy pęknięcia krwawią, najpierw dermatolog, dopiero potem rękawiczki.

    Jeśli razem z dłońmi ściąga Ci się zimą twarz, mechanizm jest ten sam i opisałam go we wpisie o skórze odwodnionej. A jeśli dłonie reagują pieczeniem na większość kremów, zajrzyj do tekstu o skórze wrażliwej i reaktywnej, bo zasada „mniej, ale porządnie" dotyczy ich tak samo.

    Policz dziś wieczorem, ile razy umyłaś ręce. A teraz drugie pytanie: po ilu z tych myć sięgnęłaś po krem?

    Najczęściej zadawane pytania

    Bo tam jest najcieńsza, leży w fałdzie i po myciu zostaje mokra najdłużej, razem z resztką mydła. Wewnętrzna strona dłoni nie ma też gruczołów łojowych, więc nic nie domyka jej ochrony od środka.

    W ciągu minuty od mycia, na skórę jeszcze lekko wilgotną. Wtedy zamyka wodę w naskórku. Najprościej trzymać tubkę przy każdym zlewie, z którego korzystasz.

    Nie, wazelina nie ma w sobie wody. Zamyka za to tę, która już jest w skórze, i chroni pęknięcia przed detergentem. Dlatego działa najlepiej nałożona na wilgotne dłonie, na noc, pod bawełniane rękawiczki.

    Płyn z gliceryną w składzie, a po wyschnięciu alkoholu od razu krem. Dezynfekcja jest na sytuacje, gdy nie da się umyć rąk wodą; spirytusu na pęknięcia nie nakładaj wcale.

    Gdy pęknięcia krwawią lub sączą, a także gdy między palcami pojawia się zaczerwienienie z łuszczeniem albo pęcherzyki, które nie schodzą mimo pielęgnacji. Uporczywe swędzenie jest osobnym powodem. Takie zmiany mogą wymagać leczenia i krem ich nie zastąpi.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też