Grudki, które swędzą, a nie pieką
Zaczyna się zwykle z opóźnieniem, dzień po pierwszym mocniejszym słońcu w roku, czasem dwa. Na skórze, która od września siedziała pod swetrem, wychodzą drobne grudki, czasem zlewające się w większe placki, na różowym tle. Dekolt, ramiona, przedramiona, grzbiety dłoni. Swędzą, i to swędzenie jest w tym wszystkim najgorsze. Pieczenia prawie nie ma. Jeśli nie dokładasz słońca, wszystko schodzi samo w ciągu kilku dni i nie zostawia śladu.
Potocznie mówi się na to uczulenie na słońce. W gabinecie lekarskim nazywa się to wielopostaciową osutką świetlną. „Wielopostaciowa", bo u różnych osób wygląda inaczej: u jednej drobne grudki, u innej większe bąble albo placki. U tej samej osoby jest za to zwykle taka sama co roku, w tym samym miejscu i w podobnym momencie sezonu.
Najczęściej wyzwala ją UVA, rzadziej UVB. To ważne z dwóch powodów. UVA przechodzi przez szybę samochodu i przez cienką bluzkę, więc reakcja może pojawić się po dniu, w którym „wcale się nie opalałaś". A sam numer SPF na kremie mówi o UVB, więc krem, który chroni przed spaleniem, może słabo chronić przed tym.
Czym to się różni od oparzenia i od reakcji na perfumy
Oparzenie słoneczne poznasz po tym, że boli. Skóra jest czerwona równo, na całej powierzchni, która była na słońcu, z twarzą i nosem włącznie, piecze pod prysznicem, a po kilku dniach się łuszczy. Swędzenie, jeśli w ogóle jest, przychodzi dopiero przy łuszczeniu. Osutka jest odwrotnie: swędzi od początku, siedzi plackami zamiast równo i wybiera skórę, która przez zimę była zakryta.
Jest jeszcze jedna możliwość, o której mało kto pamięta: reakcja na coś, co miałaś na skórze albo w organizmie. Perfumy na szyi i dekolcie przed wyjściem na słońce. Olejek z cytrusów. Nowy lek zaczęty w maju, ziołowa herbatka albo tabletki z dziurawcem, które „przecież są naturalne". Część substancji w połączeniu ze światłem daje reakcję, która wygląda jak oparzenie w dziwnym miejscu, na przykład w kształcie smugi tam, gdzie spłynęła kropla perfum, i potrafi zostawić ciemną plamę na długo.
Nie rozstrzygam tego w gabinecie i Ty w domu też tego nie rozstrzygniesz. Zrób jedną rzecz: zapisz, co miałaś na skórze i co bierzesz, także zioła i suplementy, i zajrzyj do ulotek, czy jest tam mowa o nadwrażliwości na światło. Z tą kartką idzie się do lekarza, bo to on ustala, co jest czym.
Co zrobić dziś wieczorem
Letni prysznic, bez gąbki i bez peelingu, samą wodą albo łagodnym płynem. Skórę odciśnij ręcznikiem, zamiast ją trzeć. Potem lekki żel albo krem nawilżający, najlepiej wyjęty z lodówki; chłód uspokaja swędzenie lepiej niż cokolwiek z półki. Na najgorsze miejsca możesz położyć na kilka minut chłodny, mokry kompres. Luźna bawełna na noc, a przez najbliższe dni cień, bo każdy kolejny kwadrans słońca dokłada nowych grudek do starych.
Nie drap. Wiem, że łatwo powiedzieć. Zadrapane grudki goją się dłużej i to po nich zostają brązowe ślady, których w sierpniu nie da się już zwalić na słońce. Jeśli swędzenie nie daje spać, to sygnał, żeby zapytać lekarza; tabletek ani maści na swędzenie nie dobieraj sama, bo o tym, co możesz wziąć, decyduje lekarz, a nie koleżanka z pracy.
Jeśli Twoja skóra reaguje na wszystko, także poza sezonem, zajrzyj do wpisu o skórze wrażliwej i reaktywnej; sposób wyciszania jest podobny, a błędy te same.
Jak wchodzić w słońce, żeby skóra nie protestowała
Skóra po zimie potrzebuje rozbiegu. Pierwsze wyjścia krótkie, kwadrans albo dwa, rano albo po siedemnastej, kiedy słońce stoi niżej. Każdego dnia trochę więcej. W środku dnia cień, bez wyjątków przez pierwszy tydzień. Latem robi się zwykle spokojniej, bo skóra powoli przyzwyczaja się do światła; dlatego lipiec bywa łatwiejszy od czerwca, a osoby, które zaczęły od dwóch godzin na kocu w pierwszy upał, przychodzą do mnie z tym samym co rok temu.
Krem: SPF 30–50 z wysoką ochroną UVA, w Unii oznaczoną literami UVA w kółku na opakowaniu. Nakładany kwadrans przed wyjściem, na dekolt, ramiona, przedramiona i grzbiety dłoni, twarz też, choć ona jest tu zwykle najmniej zagrożona, i powtarzany co dwie godziny albo po wodzie. Ubranie robi tu więcej niż krem: lniana koszula z długim rękawem i chusta na dekolt. Gęsto tkany materiał zatrzymuje więcej niż rzadki, ciemny więcej niż biały. O filtrach i o tym, jak je nakładać, jest więcej we wpisie o fotoprotekcji latem.
Czego nie robić, nawet jeśli koleżanka poleca
Solarium „na przyzwyczajenie" przed urlopem. Lampy w solarium świecą głównie UVA, czyli dokładnie tym, co tę reakcję najczęściej wywołuje, a do tego dokładają skórze uszkodzeń, których nie widać. Kontrolowane przyzwyczajanie skóry do światła istnieje, ale robi to lekarz, na sprzęcie medycznym i według planu, a nie automat w centrum handlowym.
Peelingi, kwasy, retinoidy i szorstka rękawica pod prysznicem na skórę, która właśnie protestuje. Naskórek jest w tym momencie podrażniony; złuszczanie go pogarsza sprawę i wydłuża gojenie. Tydzień przerwy to minimum, a po powrocie do kwasów filtr obowiązkowo.
Maść sterydowa z szuflady, została po czymś innym. Czasem faktycznie jest potrzebna, ale o tym, czy w ogóle i jak długo, decyduje lekarz. Steryd położony na reakcję po perfumach albo po leku zamaskuje obraz, który lekarz powinien zobaczyć.
I perfumy na dekolt w słoneczny dzień. Na nadgarstek pod rękawem, jeśli już.
Kiedy do lekarza i co to znaczy dla zabiegów
Do lekarza idziesz bez czekania, gdy na skórze są pęcherze, gdy puchnie twarz albo wargi, gdy dochodzi gorączka albo złe samopoczucie, gdy wysypka wychodzi też w miejscach, które słońca nie widziały, i gdy po kilku dniach w cieniu nic się nie poprawia. Osobno: jeśli to wraca co roku, umów się poza sezonem. Lekarz potwierdzi, z czym masz do czynienia, i ma narzędzia, żeby przygotować skórę na następny czerwiec, zanim on przyjdzie.
Zabiegi. Na skórze z aktywną wysypką nie robię niczego światłem ani laserem; czekam, aż będzie spokojna od kilku tygodni. Na konsultacji powiedz, że masz co roku reakcję na słońce, i wymień, co bierzesz, także zioła. Część substancji uczula na światło i do czasu wyjaśnienia z lekarzem wyklucza zabieg. Latem zostają zabiegi bez światła, które skórę koją i nawadniają, jak infuzja tlenowa albo łagodne zabiegi pielęgnacyjne; do fotoodmładzania i innych zabiegów światłem wracamy jesienią, na skórę spokojną i nieopaloną.
A teraz obiecana różnica między twarzą a dekoltem. Twarz dostaje światło przez cały rok, także w styczniu w drodze do pracy, więc jej skóra nigdy całkiem nie traci przyzwyczajenia: ma nieco więcej barwnika i grubszą warstwę rogową niż skóra, która od września siedziała pod swetrem. Dekolt i ramiona spotykają czerwcowe słońce na zimno, od zera. Dlatego reakcja omija twarz i dlatego wraca co roku: przez zimę przyzwyczajenie znika i w czerwcu skóra znów zaczyna od początku. Wysypka zejdzie w kilka dni. To, czy wróci za rok, rozstrzyga się w maju, w pierwszych krótkich kwadransach na słońcu, zanim przyjdą upały. Za kilka dni długi weekend i pewnie znowu słońce. Ile minut dasz dziś skórze?
Najczęściej zadawane pytania
Nie. Oparzenie piecze i boli, jest równomiernie czerwone i obejmuje całą odsłoniętą skórę. Osutka świetlna swędzi, ma postać grudek i placków, siada na skórze zakrytej przez zimę, a twarz zwykle omija.
Zwykle od kilku godzin do dwóch dni po pierwszym mocniejszym słońcu w roku. Schodzi sama w ciągu kilku dni, jeśli nie dokładasz słońca i nie drapiesz.
Nie. Solarium świeci głównie UVA, czyli tym, co u większości osób wywołuje osutkę. Metody kontrolowanego przyzwyczajania skóry istnieją, ale prowadzi je lekarz, a nie automat.
Na skórze z aktywną wysypką nie. Czekamy, aż będzie spokojna przez kilka tygodni, a zabiegi światłem planujemy na jesień. Na konsultacji powiedz o nawrotach i o lekach; część z nich uczula na światło i wyklucza zabieg do czasu ustalenia z lekarzem.
Przy pęcherzach, obrzęku twarzy lub warg, gorączce i złym samopoczuciu, przy wysypce poza odsłoniętymi miejscami, gdy po kilku dniach w cieniu nie ma poprawy, a także wtedy, gdy to wraca co roku.
Powiązane zabiegi
Infuzja tlenowa
Ukojenie i nawodnienie skóry latem, bez światła
Szczegóły zabieguZabiegi pielęgnacyjne
Łagodna pielęgnacja w sezonie, gdy laser czeka
Szczegóły zabieguFotoodmładzanie
Zabiegi światłem dopiero na spokojnej, nieopalonej skórze
Szczegóły zabieguKonsultacja
Wywiad o nawrotach i lekach przed zabiegiem
Szczegóły zabiegu
Autorka artykułu
Karolina CyrekWłaścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych
Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.
Wszystkie artykułyPotrzebujesz indywidualnej oceny?
Umów się na bezpłatną konsultację
Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.
Zarezerwuj wizytęPrzeczytaj też

Jak zadbać o skórę latem – kluczowa rola fotoprotekcji
Latem skóra dostaje najwięcej promieniowania UV w roku. Wyjaśniam, jak realnie ją chronić i wspierać – nie tylko jednym kremem z SPF.

Skóra wrażliwa, czerwona i reaktywna – jak ją wyciszyć bez pogarszania problemu?
Skóra reaguje na każdy krem, każdy kosmetyk piecze? Tłumaczę, jak ją realnie wyciszyć i odbudować, zamiast jeszcze bardziej drażnić.

Oparzenie słoneczne: pierwsze 48 godzin i to, co zostaje w skórze na lata
Skóra po oparzeniu słonecznym potrzebuje w pierwszej dobie zupełnie czego innego niż w piątej, a jeden odruch z urlopu zostawia ślady na lata. Krok po kroku, od chłodzenia po jesienny IPL na plamy.

