Porównania zabiegów i fakty / mity

    Fala radialna czy ogniskowana? Na cellulit odpowiedź jest tylko jedna

    Przy porównywaniu ofert szybko trafia się na dwie nazwy: fala radialna i fala ogniskowana. Brzmią jak dwie wersje tego samego, tańsza i droższa, więc naturalnie pojawia się podejrzenie, że gabinet z tą pierwszą po prostu oszczędza. Tymczasem to dwie różne fizyki, stworzone do dwóch różnych zadań, a przy cellulicie tylko jedna z nich ma sens. Rozkładam to na czynniki, bo warto wiedzieć, o co pytać.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek29 lipca 20267 min czytania
    Głowica fali uderzeniowej Storz Medical w dłoni kosmetologa w gabinecie Estelium

    Dwie fale, dwa kształty energii

    Fala radialna powstaje mechanicznie: sprężone powietrze rozpędza pocisk wewnątrz głowicy, ten uderza w metalowy aplikator przyłożony do skóry, a impuls wchodzi w tkankę i rozchodzi się promieniście, jak fala na wodzie po wrzuceniu kamienia.

    Z tego wynika jej charakter. Energia jest najwyższa tuż pod powierzchnią i słabnie wraz z głębokością. Zasięg to kilkanaście do kilkudziesięciu milimetrów, a działanie obejmuje szeroki obszar wokół punktu przyłożenia.

    Fala ogniskowana powstaje inaczej — elektromagnetycznie, piezoelektrycznie albo elektrohydraulicznie — i zostaje zogniskowana w punkcie na zadanej głębokości, jak światło skupione soczewką.

    Jej energia jest niska na powierzchni i najwyższa w ognisku, kilka centymetrów w głąb. Działa punktowo, nie na szerokim obszarze.

    Jedno zdanie porządkuje resztę: radialna pracuje szeroko i płytko, ogniskowana wąsko i głęboko. Wszystkie różnice w zastosowaniach wynikają z tej jednej rzeczy.

    Dlaczego na cellulit pracuje radialna

    Bo cellulit leży dokładnie tam, gdzie fala radialna ma najwięcej energii.

    Problem siedzi w tkance podskórnej: włókniste pasma ciągną skórę w dołki, a komórki tłuszczowe wypychają się między nimi. To warstwa płytka, rozległa i wymagająca opracowania na całej powierzchni uda czy pośladka, a nie w jednym punkcie.

    Fala radialna trafia w nią idealnie: rozchodzi się szeroko, obejmuje cały obszar i mechanicznie rozbija zwłóknienia, przy okazji pobudzając mikrokrążenie i przebudowę kolagenu. Opisałam ten mechanizm szerzej w tekście o tym, jak fala uderzeniowa działa na cellulit.

    Ogniskowana byłaby tu narzędziem źle dobranym. Skupia energię w punkcie kilka centymetrów pod skórą, czyli poniżej warstwy, w której jest problem, i obrabia obszar wielkości ziarnka zamiast całej powierzchni. Do wygładzenia uda potrzeba by tysięcy takich punktów.

    To dlatego w gabinetach kosmetologicznych pracujących z cellulitem standardem jest fala radialna. Nie z oszczędności, tylko z dopasowania narzędzia do warstwy.

    Do czego służy ogniskowana

    Ma swoje miejsce i jest w nim bardzo dobra — tylko to miejsce leży poza kosmetologią sylwetkową.

    Ortopedia i fizjoterapia. Zapalenie rozcięgna podeszwowego, ostroga piętowa, łokieć tenisisty, zwapnienia w barku, opóźnione zrosty kostne. Wszystko to problemy leżące głęboko i punktowo, czyli dokładnie tam, gdzie ognisko fali potrafi trafić.

    Urologia i medycyna. Kruszenie kamieni nerkowych to zresztą pierwotne zastosowanie tej technologii i to od niego cała rodzina fal uderzeniowych się zaczęła.

    Wniosek praktyczny przy porównywaniu ofert: jeśli gabinet reklamuje falę ogniskowaną jako „mocniejszą wersję na cellulit", to sygnał, że sam nie do końca rozumie, czym pracuje. Mocniejsza nie znaczy lepsza, jeśli trafia poniżej problemu.

    Ta sama zasada dotyczy zresztą różnicy między gabinetem kosmetologicznym a fizjoterapeutycznym: ten sam sprzęt, zupełnie inny zabieg, inne parametry, inna liczba impulsów i inny obszar.

    O co pytać zamiast o typ fali

    Skoro przy cellulicie odpowiedź jest jedna, warto przekierować uwagę na rzeczy, które faktycznie się różnią między gabinetami.

    „Ile impulsów przypada na jedną strefę?" To realny parametr skuteczności. Przejechanie uda w dziesięć minut i porządne opracowanie go w trzydzieści to dwa różne zabiegi pod tą samą nazwą.

    „Czy parametry rosną w trakcie serii?" Powinny. Tkanka zwłókniała na starcie mięknie i przy piątym zabiegu znosi więcej niż przy pierwszym. Trzymanie tych samych ustawień przez całą serię to najczęstszy powód, dla którego efekt staje w połowie.

    „Czy oceniacie tkankę dłonią przed serią i robicie zdjęcia?" Przy cellulicie włóknistym pierwsza zmiana jest wyczuwalna, a nie widoczna — bez zapisanego punktu wyjścia nie da się jej potem uczciwie porównać. Rozpisałam to przy osi czasu efektów.

    „Ile zabiegów obejmuje seria i w jakim odstępie?" Fala pracuje kumulacyjnie. Rozciągnięcie serii w czasie psuje efekt bardziej niż jakikolwiek parametr sprzętu.

    Kwoty za poszczególne strefy mamy w cenniku fali uderzeniowej.

    Czego żadna z nich nie zrobi

    Niezależnie od typu fali, kilka rzeczy zostaje poza zasięgiem tej metody.

    Nie zredukuje tłuszczu. Fala rozbija zwłóknienia i pobudza przebudowę tkanki, ale nie usuwa komórek tłuszczowych. Jeśli problemem jest uchwytna fałda, to zadanie dla kriolipolizy albo mikrofal.

    Nie zwinie nadmiaru skóry po dużym odchudzaniu.

    Nie zadziała na cellulit obrzękowy. Tam królem jest drenaż, czyli endermologia LPG, a fala bywa wręcz nadmiarem.

    Nie zastąpi stabilnej wagi i ruchu. Cellulit włóknisty ma skłonność do nawrotu i po serii warto myśleć o pojedynczych zabiegach podtrzymujących.

    Najczęściej układam zresztą plan łączony: fala na zwłóknienia, drenaż na obrzęk, redukcja na objętość — bo większość ud ma po trochu z każdego. Zestawiłam te trzy narzędzia w porównaniu metod na cellulit.

    Umów konsultację, jeśli chcesz wiedzieć, który rodzaj cellulitu masz. Dłoń na udzie rozstrzyga to szybciej niż jakikolwiek folder producenta.

    Najczęściej zadawane pytania

    Radialna. Rozchodzi się szeroko tuż pod skórą, czyli dokładnie w warstwie, w której leżą zwłóknienia cellulitu. Ogniskowana skupia energię w punkcie kilka centymetrów głębiej.

    Radialna rozchodzi się promieniście, ma największą energię tuż pod powierzchnią i obejmuje szeroki obszar. Ogniskowana jest skupiona w punkcie na zadanej głębokości i działa wąsko oraz głęboko.

    Do problemów leżących głęboko i punktowo: ostrogi piętowej, łokcia tenisisty, zwapnień w barku, opóźnionych zrostów kostnych, a w medycynie do kruszenia kamieni nerkowych.

    Jest inaczej ukształtowana, nie lepsza. Przy cellulicie trafiałaby poniżej warstwy, w której jest problem, i obrabiała obszar wielkości punktu zamiast całej powierzchni uda.

    O liczbę impulsów na strefę, o to, czy parametry rosną w trakcie serii, czy tkanka jest oceniana dłonią i fotografowana przed startem oraz ile zabiegów obejmuje seria i w jakim odstępie.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też