Cellulit, sylwetka i ujędrnianie

    Kriolipoliza strefa po strefie: gdzie działa, a gdzie tylko wygląda, że powinna

    Kiedy klientka pokazuje mi miejsce, które ją drażni, prawie nigdy nie mierzę go centymetrem. Chwytam je w dłoń. Kriolipoliza działa przez zassanie fałdu do wnętrza aplikatora i schłodzenie go, więc pierwsze pytanie nie brzmi „ile tego jest", tylko „czy da się to złapać". Jeśli między palcami zostaje gruby, ruchomy fałd, mamy o czym rozmawiać. Jeśli skóra ledwo się odkleja od mięśnia, żaden aplikator tam nic nie zrobi i wolę powiedzieć to od razu.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek12 sierpnia 20268 min czytania
    Aplikator kriolipolizy przyssany do fałdu na boku ciała w gabinecie Estelium

    Jedno kryterium, które przesądza o wszystkim

    Aplikator kriolipolizy to komora podciśnieniowa. Zasysa fałd tkanki, wciąga go między dwie chłodzące płytki i utrzymuje w temperaturze 4–9°C przez 45 do 60 minut. Komórki tłuszczowe są na zimno znacznie wrażliwsze niż skóra, naczynia i mięśnie, więc giną, a reszta tkanek wychodzi z tego bez szkody. Organizm usuwa je potem przez układ limfatyczny w ciągu 8–12 tygodni.

    Z tej mechaniki wynika cała lista stref. Zabieg potrzebuje fałdu, który da się wciągnąć do środka. Nie wystarczy, że w danym miejscu jest tłuszcz — musi być odstający i ruchomy.

    Test, który robię dłonią na konsultacji, możesz zrobić sama przed lustrem. Chwyć okolicę w dwa palce i pociągnij. Jeśli w dłoni zostaje gruby wałek — dobrze. Jeśli czujesz cienką skórę naciągniętą na mięśniu, to nie jest zadanie dla zimna.

    I jeszcze jedno rozróżnienie, o którym mało kto myśli: liczy się grubość fałdu, nie obwód. Kobieta w rozmiarze 36 z wyraźnymi boczkami będzie lepszą kandydatką niż kobieta w rozmiarze 42 z tłuszczem rozłożonym równomiernie.

    Strefy, które odpowiadają najlepiej

    Boczki i talia. Moim zdaniem najwdzięczniejsza strefa w całym cenniku. Fałd jest wyraźny, odstający, łatwy do zassania, a efekt widać w linii spodni szybciej niż gdziekolwiek indziej. To też okolica, która najbardziej opiera się diecie — rozpisałam to w tekście o tym, dlaczego boczki trudno się zmieniają.

    Podbrzusze. Klasyk po ciążach i po trzydziestce. Zwykle wymaga dwóch przyłożeń obok siebie, bo jedno pole nie zakrywa całej szerokości.

    Wałki nad biustonoszem i plecy. Strefa, o której klientki mówią najrzadziej, a która psuje wygląd w dopasowanej sukience najbardziej. Fałd jest tu wyjątkowo zwarty i dobrze wchodzi w aplikator.

    Uda zewnętrzne, czyli bryczesy. Odpowiadają dobrze, jeśli problemem jest sam tłuszcz. Jeśli towarzyszy mu cellulit włóknisty, kriolipoliza spłaszczy wałek, ale nierówności zostaną i trzeba dołożyć falę uderzeniową.

    Wewnętrzna strona ud. Działa, chociaż skóra jest tu cieńsza i delikatniejsza, więc pracuję ostrożniej i częściej dzielę zabieg na dwa terminy.

    Strefy, w których stawiam warunki

    Ramiona. Tu decyduje jedno: co jest pod skórą. Przy grubym, chwytnym fałdzie kriolipoliza ma sens. Przy wiotkiej skórze i cienkiej warstwie tłuszczu zimno nic nie da, a nawet pogorszy wrażenie, bo po redukcji zostanie luźniejsza skóra. Wtedy proponuję mikrofale, które jednocześnie napinają — piszę o tym przy ramionach i skrzydełkach.

    Podbródek. Da się, ale wymaga małego aplikatora i naprawdę wyraźnej fałdy. Sporo drugich podbródków to nie tłuszcz, tylko opadająca skóra i osłabiony mięsień podjęzykowy, a tego zimno nie ruszy.

    Kolana. Mała, wdzięczna strefa, jeśli tłuszcz odstaje nad kolanem. Częściej jednak to obrzęk i wtedy pracuje endermologia, nie kriolipoliza.

    Pośladki. Odradzam prawie zawsze. Redukcja tłuszczu w pośladku rzadko poprawia jego kształt, a częściej go spłaszcza. Jeśli chodzi o obrys, właściwym narzędziem jest budowa mięśnia, czyli EMS.

    Czego kriolipoliza nie ruszy w żadnej strefie

    Tłuszczu trzewnego. Tego, który leży pod mięśniami i wypycha brzuch od środka. Aplikator go nie dosięgnie, bo nie da się go zassać. Brzuch twardy, wypchnięty, ale bez fałdy do złapania, to nie sprawa kosmetologii.

    Wiotkiej skóry. Zimno redukuje objętość pod skórą. Skóra sama się nie zwinie, a przy dużym nadmiarze może wyglądać po zabiegu na luźniejszą.

    Cellulitu. To problem struktury tkanki i pasm włóknistych, nie samej ilości tłuszczu. Kriolipoliza zmniejsza wałek, nie wygładza powierzchni.

    Nadwagi. Przy BMI powyżej 30 zabiegu nie wykonujemy, i nie chodzi o estetykę decyzji, tylko o to, że to nie jest metoda odchudzania. Pełną listę wykluczeń zebrałam w przeciwwskazaniach.

    Ile przyłożeń zajmuje która strefa

    Przyłożenie to jedno ustawienie aplikatora na jednym polu. Cena idzie za przyłożeniami, nie za nazwą okolicy, więc rachunek zależy od tego, ile pól trzeba obrobić.

    Orientacyjnie: podbródek, kolano albo pojedynczy boczek to zwykle jedno przyłożenie. Oba boczki albo podbrzusze — dwa. Cały brzuch z podbrzuszem i talią albo oba ramiona — trzy do czterech. Uda zewnętrzne z obu stron — dwa do czterech, zależnie od zasięgu wałka.

    Konkretne kwoty za każdą liczbę przyłożeń mam rozpisane w cenniku kriolipolizy, a jeśli zastanawiasz się, jak to wypada obok zabiegów chirurgicznych, jest osobny tekst o kriolipolizie na tle innych metod modelowania sylwetki. Warto tam zajrzeć przed konsultacją, bo czwarte przyłożenie jest tańsze od trzech pojedynczych i to zmienia sposób planowania.

    Umów konsultację, jeśli chcesz mieć rozstrzygnięcie zamiast domysłów. Test dłonią zajmuje pół minuty na strefę i od razu wiadomo, czy rozmawiamy o zimnie, o mikrofalach, czy o czymś jeszcze innym.

    Najczęściej zadawane pytania

    Brzuch i podbrzusze, boczki, plecy z wałkami nad biustonoszem, uda zewnętrzne i wewnętrzne, ramiona, kolana oraz podbródek. Warunkiem jest fałd, który da się zassać do aplikatora.

    Chwyć okolicę w dwa palce i pociągnij. Gruby, ruchomy fałd to dobry kandydat. Cienka skóra naciągnięta na mięśniu oznacza, że zimno nic tam nie zrobi.

    Odradzam. Redukcja tłuszczu w pośladku zwykle go spłaszcza, a nie poprawia kształtu. Za obrys odpowiada mięsień, więc właściwym narzędziem jest jego budowa.

    Nie. To tłuszcz trzewny, leżący pod mięśniami, którego nie da się zassać do aplikatora. Kriolipoliza pracuje wyłącznie na tłuszczu podskórnym.

    Zwykle dwa, po jednym na stronę. Pojedynczy boczek to jedno przyłożenie, a cały brzuch z talią zwykle trzy lub cztery.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też