Cellulit, sylwetka i ujędrnianie

    Czy da się wyleżeć płaski brzuch? EMS na brzuch bez marketingowej ściemy

    Pytanie w tytule dostaję w gabinecie mniej więcej co drugi tydzień i zwykle zadane jest z takim półuśmiechem, jakby klientka sama nie wierzyła, że to możliwe. Odpowiedź brzmi: da się wzmocnić mięśnie leżąc, ale płaski brzuch to nie to samo co silne mięśnie brzucha. Zaraz pokażę, gdzie przebiega ta granica, bo od niej zależy, czy wyjdziesz z serii zadowolona, czy z poczuciem, że wydałaś pieniądze na drzemkę.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek12 sierpnia 20267 min czytania
    Zabieg EMS na brzuch z aplikatorami przypiętymi pasami w gabinecie Estelium

    Co się dzieje pod pasami

    Aplikator wytwarza zmienne pole elektromagnetyczne, które przenika przez skórę i tłuszcz bez oporu i wymusza skurcz mięśnia. Skurcz jest głębszy niż ten, który wywołasz świadomie — mięsień nie ma tu wyboru i nie może „odpuścić" pod koniec serii, jak to robi na treningu.

    W trakcie jednej sesji tych skurczów są tysiące, jeden po drugim, bez przerw na odpoczynek. Mięsień odpowiada na to tak, jak na każde mocne obciążenie: przebudową i przyrostem.

    Odczucie jest dziwne przy pierwszym razie. Brzuch napina się falami, sam z siebie, i po chwili to przestaje być zaskakujące. Nie boli. Po zabiegu okolica bywa tkliwa jak po treningu, przez dzień albo dwa.

    Czego EMS na brzuchu nie zrobi

    Nie usunie fałdy, którą łapiesz w dłoń. Producenci urządzeń EMS pokazują w badaniach pewną redukcję tkanki tłuszczowej w polu zabiegowym i nie zamierzam z tym polemizować, ale jest ona umiarkowana i towarzysząca, a nie główny mechanizm. Mięsień pod grubą warstwą tłuszczu może być mocny i niewidoczny — i tak właśnie wygląda większość brzuchów po EMS bez zmiany diety.

    Nie zmniejszy tłuszczu trzewnego, tego wypychającego brzuch od środka. Na niego nie działa nic z mojego gabinetu.

    Nie zwinie nadmiaru skóry po ciążach czy dużym odchudzaniu.

    Nie naprawi rozejścia mięśni prostych i przy nim wręcz nie zaczynam od EMS, o czym piszę w przeciwwskazaniach.

    Jeśli więc przychodzisz z fałdą, którą da się złapać w dłoń, i oczekujesz, że zniknie — to zadanie dla ONDY albo kriolipolizy, nie dla EMS.

    Co realnie daje i komu

    Teraz strona pozytywna, bo jest konkretna.

    Napięcie ściany brzucha. Mocniejszy mięsień poprzeczny działa jak wewnętrzny gorset. Brzuch mniej „wychodzi" wieczorem, a sylwetka wygląda na bardziej zebraną, mimo że waga się nie zmieniła.

    Poprawa postawy i stabilizacji. To najbardziej niedoceniany efekt. Klientki pracujące przy biurku często zauważają go szybciej niż zmianę w lustrze.

    Obwód. Bywa, że schodzi kilka centymetrów, ale nie z powodu utraty tłuszczu, tylko lepszego napięcia i ułożenia tkanek.

    Kto skorzysta najwięcej: osoby szczupłe do średnich, z niską aktywnością i słabą ścianą brzucha. Kto najmniej: osoby z grubą warstwą tłuszczu podskórnego, które oczekują zmiany w lustrze.

    Dlaczego prawie zawsze proponuję to w duecie

    EMS buduje mięsień. ONDA redukuje tłuszcz nad nim. To dwa różne piętra tego samego brzucha i większość klientek ma problem na obu.

    Sam EMS przy warstwie tłuszczu daje efekt niewidoczny — mięsień jest, tylko schowany. Sama redukcja tłuszczu przy słabej ścianie brzucha daje brzuch mniejszy, ale nadal wypychający się do przodu.

    Dlatego przy typowym „brzuchu po czterdziestce" układam plan łączony i mówię o tym na konsultacji, zanim ktokolwiek zapłaci za pojedynczą serię. To podnosi rachunek i wolę powiedzieć wprost, dlaczego.

    Rzecz, której nie da się obejść żadnym urządzeniem: to, co jesz. EMS nie tworzy deficytu kalorycznego i nie ma takiego zabiegu, który by tworzył.

    Jak wygląda seria

    Sesja to trzydzieści minut przy samym brzuchu, godzina, jeśli dokładamy drugą okolicę. Kładziesz się, aplikatory idą na brzuch, pasy dociągamy tak, żeby płytki przylegały równo — to warunek skuteczności, luźny pas oznacza słabszy skurcz.

    Intensywność podnosimy stopniowo w trakcie sesji i między kolejnymi wizytami, tak jak podnosi się ciężar na treningu.

    Serię układam zwykle z kilku do kilkunastu zabiegów, z dwoma sesjami w tygodniu na starcie. Rozpisałam to dokładniej w tekście o liczbie zabiegów i trwałości efektu.

    Jeśli chcesz wiedzieć, czy w Twoim przypadku problemem jest mięsień, tłuszcz czy jedno i drugie, umów konsultację. Sprawdzam to dłonią i mówię wprost, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „EMS niewiele tu zmieni".

    Najczęściej zadawane pytania

    EMS pracuje przede wszystkim na mięśniu. Redukcja tkanki tłuszczowej w polu zabiegowym bywa raportowana, ale jest umiarkowana i nie usunie fałdy, którą łapiesz w dłoń.

    Rysunek mięśni zależy od tego, ile tkanki go zakrywa. EMS zbuduje mięsień, ale nie odsłoni go za Ciebie.

    Nie. Odczucie to fale napinającego się samoistnie mięśnia, dziwne przy pierwszym razie. Po zabiegu okolica bywa tkliwa jak po treningu.

    Osobom szczupłym do średnich, z niską aktywnością i słabą ścianą brzucha. Najmniej — osobom z grubą warstwą tłuszczu podskórnego.

    Nie zaczynam od EMS. Silne skurcze mięśni powierzchownych mogą pogłębić rozejście. Najpierw ocena fizjoterapeuty uroginekologicznego.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też