Cellulit, sylwetka i ujędrnianie

    Kriolipoliza ud: wewnętrzna strona rządzi się własnymi prawami

    Uda są w kriolipolizie strefą wdzięczną i podchwytliwą jednocześnie. Wdzięczną, bo fałd bywa tu wyraźny i dobrze wchodzi w aplikator. Podchwytliwą, bo pod hasłem „uda" kryją się co najmniej trzy zupełnie różne sytuacje, a tylko część z nich odpowiada na zimno. Najczęściej mylona jest ta pierwsza z brzegu: wewnętrzna strona, o którą klientki proszą z bardzo konkretnego powodu, o którym rzadko mówią wprost.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek4 sierpnia 20267 min czytania
    Aplikator kriolipolizy przyssany do uda zewnętrznego podczas zabiegu w gabinecie Estelium

    Wewnętrzna strona: prawdziwy powód, dla którego się o nią prosi

    Klientki mówią o wyglądzie, a chodzi zwykle o coś innego. Ocieranie.

    Latem, w sukience, po kilkuset metrach chodzenia skóra na wewnętrznej stronie ud robi się podrażniona, czasem otarta do krwi. Wiele kobiet nosi w torebce plastry albo kolarki pod sukienkę przez całe lato i traktuje to jako coś, o czym się nie mówi.

    To jest realny problem funkcjonalny i mówię o nim wprost, bo pozwala inaczej ustawić cel. Nie chodzi o obwód uda, tylko o prześwit — o to, żeby przy chodzie skóra przestała się o siebie ocierać. A do tego wystarczy czasem redukcja w jednym, konkretnym miejscu: w górnej jednej trzeciej uda, tuż pod pachwiną.

    Dobra wiadomość: to jest strefa, w której kriolipoliza wypada dobrze. Fałd jest tu miękki, ruchomy i łatwo wchodzi do komory.

    Zła: skóra jest tu cieńsza i delikatniejsza niż na brzuchu, a naczynia bliżej powierzchni. Pracuję więc ostrożniej, częściej dzielę zabieg na dwa terminy i uprzedzam, że siniaki po podciśnieniu zdarzają się tu częściej niż gdzie indziej.

    Bryczesy: zimno tak, ale sprawdź, co jest pod spodem

    Uda zewnętrzne to zupełnie inna historia i inne kryterium kwalifikacji.

    Jeśli wałek jest czysto tłuszczowy — miękki, dający się chwycić, bez wyraźnych nierówności — kriolipoliza spłaszczy go przewidywalnie. To jedna z lepszych stref pod względem widoczności efektu w linii spodni.

    Problem zaczyna się wtedy, gdy pod fałdem siedzi cellulit włóknisty: twarde pasma, wyczuwalne pod palcami jak sznury, ciągnące skórę w dołki. Zimno zmniejszy objętość, ale nierówności zostaną, bo leżą w innej warstwie i mają inną przyczynę. Klientka wychodzi wtedy z mniejszym udem i tą samą powierzchnią, co odbiera jako zabieg nieudany.

    Dlatego przy bryczesach zawsze sprawdzam tkankę dłonią przed wyceną. Jeśli czuję pasma, mówię wprost, że sam zabieg zimnem nie wystarczy i że pełny plan to fala uderzeniowa na zwłóknienia plus kriolipoliza na objętość. Rozłożyłam różnicę między rodzajami cellulitu w porównaniu metod na cellulit.

    To podnosi rachunek i wolę powiedzieć o tym przed pierwszym zabiegiem niż po trzecim.

    Trzecia sytuacja, w której odsyłam

    Zdarza się na tyle często, że wyciągam ją osobno.

    Kobieta przychodzi z udami, które nie zmieniły się mimo diety, treningu i wyraźnego schudnięcia w innych miejscach. Nogi bolą pod wieczór, łatwo się siniaczą, tkanka jest tkliwa przy ucisku, a obrzęk kończy się wyraźną granicą nad kostką.

    To nie jest oporny tłuszcz. To wygląda jak lipedema — schorzenie tkanki tłuszczowej, na które kriolipoliza nie jest odpowiedzią, a przy którym agresywne zabiegi bywają wręcz przeciwwskazane.

    Nie stawiam diagnozy, bo nie jestem lekarzem. Mówię, co widzę, i odsyłam do lekarza zajmującego się obrzękami. Opisałam różnice w tekście o lipedemie i cellulicie.

    Druga rzecz z tej kategorii: obrzęk zamiast tłuszczu. Uda ciężkie wieczorem, lżejsze rano, skóra pozostawiająca ślad po ucisku palcem. Tu pracuje drenaż, czyli endermologia LPG, a nie aplikator chłodzący.

    Test dłonią rozstrzyga to w kilkadziesiąt sekund. Test wzrokiem w lustrze — nie.

    Ile przyłożeń zajmują uda

    Cena idzie za przyłożeniami, czyli za liczbą pól, w których staje aplikator, więc uda są strefą stosunkowo kosztowną — pracuje się przecież na dwóch nogach.

    Wewnętrzna strona, górna jedna trzecia: zwykle dwa przyłożenia, po jednym na nogę. Przy dłuższym zasięgu fałdu bywają cztery.

    Bryczesy, uda zewnętrzne: dwa do czterech, zależnie od tego, jak daleko w dół sięga wałek. Przy wyraźnym wystawaniu pilnuję, żeby obrysy pól zachodziły na siebie, bo inaczej między nimi zostaje pasek i widać stopień.

    Uda w całości dookoła: to już plan na kilka wizyt i rozmowa o kolejności, a nie jeden zabieg.

    Konkretne kwoty za każdą liczbę przyłożeń są w cenniku kriolipolizy — warto tam zajrzeć przed konsultacją, bo czwarte przyłożenie jest tańsze od trzech pojedynczych i to zmienia sposób planowania.

    Do rachunku dolicz czas: cztery przyłożenia to ponad trzy godziny na fotelu, bo pola robimy po kolei.

    Czego się spodziewać i kiedy

    Oś czasu jest taka sama jak w każdej strefie: przez pierwszy miesiąc nic nie widać, pierwsze zmiany po 4–6 tygodniach, pełny efekt jednego zabiegu po 8–12. Rozpisałam to przy efektach kriolipolizy.

    Przy udach warto jednak wiedzieć o dwóch rzeczach specyficznych.

    Prześwit to nie obwód. Przy pracy nad wewnętrzną stroną najbardziej praktycznym wskaźnikiem nie jest centymetr, tylko to, czy latem dasz radę przejść kilometr w sukience bez plastra. Klientki zgłaszają tę zmianę wcześniej, niż widać ją na zdjęciach.

    Skóra na udach jest cieńsza. Jeśli przy fałdzie towarzyszy jej wiotkość, sama redukcja objętości może ją podkreślić. Wtedy do planu wchodzą mikrofale, które napinają — porównanie mam w tekście ONDA czy kriolipoliza.

    Umów konsultację, jeśli chcesz rozstrzygnąć, z czym dokładnie masz do czynienia. Przy udach ta rozmowa trwa dłużej niż przy brzuchu, bo sprawdzam trzy rzeczy naraz: fałd, pasma i to, czy noga nie jest obrzęknięta.

    Najczęściej zadawane pytania

    Tak, to strefa, w której fałd jest miękki i dobrze wchodzi do aplikatora. Skóra jest tu jednak cieńsza, więc pracuję ostrożniej, a siniaki po podciśnieniu zdarzają się częściej.

    Zmniejszy je, jeśli wałek jest czysto tłuszczowy. Gdy pod fałdem siedzi cellulit włóknisty, objętość spadnie, ale nierówności zostaną i trzeba dołożyć falę uderzeniową.

    Wewnętrzna strona zwykle dwa, po jednym na nogę. Bryczesy dwa do czterech, zależnie od zasięgu wałka. Uda w całości dookoła to plan na kilka wizyt.

    Często tak, bo celem jest wtedy prześwit, a nie obwód. Wystarcza zwykle redukcja w górnej jednej trzeciej uda, tuż pod pachwiną.

    Przy obrzęku zamiast tłuszczu, gdy nogi są ciężkie wieczorem, a skóra zostawia ślad po ucisku, oraz przy podejrzeniu lipedemy. Wtedy odsyłam do drenażu albo do lekarza.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też