Do kiedy zamówić, żeby zdążyć
Najważniejsza informacja na wierzchu, bo o to pytacie najczęściej w drugiej połowie grudnia.
Voucher PDF: praktycznie do ostatniej chwili. Przychodzi automatycznie po opłaceniu, zwykle w ciągu kilku minut. Możesz go kupić w Wigilię po południu i wysłać e-mailem albo pokazać z telefonu.
Odbiór osobisty: przygotowujemy w jeden dzień roboczy. To znaczy, że przy zamówieniu 23 grudnia trzeba liczyć się z terminem po świętach, bo dni robocze są policzalne. Chcesz mieć fizyczny voucher pod choinką — zamów najpóźniej tydzień wcześniej, spokojnie.
Wersja do wydrukowania w domu to złoty środek: PDF przychodzi od razu, a Ty drukujesz go i wkładasz do koperty. Wygląda jak prezent, a nie wymaga czekania na nikogo.
Warto wiedzieć jeszcze jedno: PDF jest w pełni honorowany. Obdarowana nie musi mieć papieru, wystarczy ekran telefonu w salonie. Przy starszych osobach warto to powiedzieć wprost, bo często zakładają odwrotnie.
Grudzień jest w gabinecie najgorętszym miesiącem w roku i terminy schodzą szybko. To kolejny argument, żeby prezent był kwotą, a nie zabiegiem na konkretny dzień.
Dlaczego styczniowy termin to zaleta
Klientki czasem mają wyrzuty, że voucher „poleży do stycznia". To nie jest wada tego prezentu, tylko jego najmocniejsza strona.
Grudzień jest zajęty. Obdarowana i tak nie znajdzie dwóch godzin między pieczeniem a odwiedzinami.
Styczeń i luty to najlepszy sezon na większość zabiegów. Przy laserach i terapiach frakcyjnych to nie kwestia wygody, tylko bezpieczeństwa — mniej słońca oznacza mniejsze ryzyko przebarwień pozabiegowych. Rozpisaliśmy to przy depilacji laserowej zimą.
Skóra po świętach potrzebuje więcej. Trzy tygodnie nieprzespanych nocy, alkohol, cukier i suche, przegrzane mieszkania robią swoje. Styczniowa cera wygląda gorzej niż grudniowa i to jest właśnie ten moment, w którym zabieg daje najbardziej widoczną różnicę.
Terminy w styczniu są dostępne. W grudniu ich nie ma.
Warto to napisać w dedykacji: „nie spiesz się, masz rok". Zdejmuje z obdarowanej presję i paradoksalnie zwiększa szansę, że skorzysta.
Termin ważności to 12 miesięcy od zakupu, wydrukowany na voucherze.
Kwoty, które sprawdzają się pod choinką
Święta rządzą się inną logiką niż urodziny, bo prezentów jest kilka i budżet się dzieli.
100 zł — prezent dla cioci, sąsiadki, koleżanki z pracy. Wystarcza na zabieg pielęgnacyjny albo konsultację z diagnostyką skóry.
200 zł — najczęstszy wybór świąteczny. Pełny zabieg bez dopłaty, prezent, który nie wygląda na wykręcenie się.
500 zł — dla mamy, siostry, żony. Otwiera zabiegi technologiczne.
700–1000 zł — prezent główny, często wspólny od kilku osób.
Własna kwota od 50 do 5000 zł — przy składkach rodzinnych to zwykle najwygodniejsze, bo zbiórka rzadko wychodzi równo.
Dwie rzeczy, które warto powiedzieć obdarowanej przy wręczaniu:
Można dopłacić na miejscu, jeśli wybierze coś droższego — gotówką, kartą albo BLIK-iem.
Można wykorzystać częściowo, a reszta zostaje na kolejną wizytę w okresie ważności.
Wszystkie warianty i podgląd gotowego dokumentu są w konfiguratorze voucherów.
Prezent dla kogoś, kto ma wszystko
To najczęstszy powód, dla którego ludzie w ogóle trafiają na vouchery w grudniu.
Osoba, która sama sobie kupuje, co chce, jest trudna do obdarowania rzeczą. Ale prawie nikt nie kupuje sobie czasu bez zobowiązań, a to jest w praktyce zawartość tego prezentu.
Warto to nazwać wprost w dedykacji, bo inaczej voucher czyta się jak brak pomysłu. Różnica między „nie wiedziałam, co kupić" a „chcę, żebyś miała dwie godziny, w których nikt niczego od ciebie nie chce" leży w jednym zdaniu.
Kilka sytuacji, w których ten prezent trafia szczególnie dobrze:
Ktoś po trudnym roku. Choroba w rodzinie, rozwód, zmiana pracy. Voucher jest tu lepszy niż rzecz, bo nie wymaga miejsca w mieszkaniu ani udawania zachwytu.
Świeżo upieczona mama. Z zastrzeżeniem: część zabiegów odpada przy karmieniu, więc kwota, nie zabieg. Rozpisaliśmy to przy zabiegach po ciąży.
Ktoś, kto właśnie przeszedł na emeryturę. Nagle jest czas, którego wcześniej nie było, i często nie ma pomysłu, czym go wypełnić.
Mężczyzna. Tak, i to nie jest żart — panowie coraz częściej korzystają z zabiegów sylwetkowych i depilacji, tylko rzadko kupują je sobie sami.
Czego nie robić przy świątecznym voucherze
Cztery rzeczy, które regularnie psują ten prezent.
Nie kupuj vouchera na konkretny zabieg pod choinkę. W grudniu nie wiesz, czy obdarowana będzie mogła go wykonać w sezonie, w którym ma sens, ani czy nie ma przeciwwskazania. Kwota rozwiązuje oba problemy.
Nie wręczaj samego pliku w wiadomości. Wydrukuj, włóż do koperty. Trzydzieści sekund pracy zmienia odbiór prezentu bardziej niż sto złotych różnicy w kwocie.
Nie wybieraj vouchera „na problem". Świąteczny prezent na cellulit albo zmarszczki niesie wiadomość, której prawdopodobnie nie chciałaś wysłać przy stole wigilijnym.
Nie przypominaj o terminie co miesiąc. Raz, w okolicach dziesiątego miesiąca, wystarczy. Wcześniejsze przypominanie zamienia prezent w zadanie do odhaczenia.
I rzecz odwrotna do intuicji: jeśli kupujesz voucher komuś, kto nigdy nie był w gabinecie kosmetologicznym, wybierz kwotę niższą, nie wyższą. Duża kwota u kogoś niepewnego działa paraliżująco — rośnie poczucie, że trzeba ją „dobrze wykorzystać", więc decyzja odkłada się w nieskończoność. Dwieście złotych zostaje wydane, tysiąc bywa, że nie.
Nie wiesz, co wybrać dla konkretnej osoby? Napisz przez kontakt — pomożemy dobrać kwotę pod sytuację, także wtedy, gdy wyjdzie na to, że wystarczy mniej.
Najczęściej zadawane pytania
Voucher PDF praktycznie do ostatniej chwili, bo przychodzi kilka minut po opłaceniu. Przy odbiorze osobistym zamów najpóźniej tydzień przed świętami, bo przygotowanie zajmuje jeden dzień roboczy.
Nie. Jest ważny 12 miesięcy od zakupu, a styczeń i luty to zwykle lepszy termin na zabiegi niż zatłoczony grudzień.
Sto złotych dla dalszej znajomej, dwieście jako standardowy prezent bez dopłaty, pięćset dla mamy lub siostry. Przy składce rodzinnej można wpisać własną kwotę od 50 do 5000 zł.
Tak i to najlepsze rozwiązanie na ostatnią chwilę. PDF przychodzi od razu po opłaceniu, drukujesz go w domu i wkładasz do koperty.
Tak. Panowie korzystają z zabiegów sylwetkowych i depilacji laserowej, ale rzadko kupują je sobie sami, więc voucher trafia tam wyjątkowo dobrze.
Tagi
Powiązane zabiegi

Autorka artykułu
KingaManager, opieka nad klientką
Manager Estelium. Opieka nad klientką, organizacja terapii i przygotowanie do wizyt.
Wszystkie artykułyPotrzebujesz indywidualnej oceny?
Umów się na bezpłatną konsultację
Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.
Zarezerwuj wizytęPrzeczytaj też

Voucher na urodziny: cała trudność sprowadza się do jednej liczby
Za mało wygląda na wykręcenie się. Za dużo stawia obdarowaną w niezręcznej sytuacji. Środek jest węższy, niż się wydaje.

Prezent na Dzień Matki: mama i tak powie, że niepotrzebnie. Chodzi o to, żeby nie miała jak odmówić
Kwiaty zwiędną w tydzień, krem stanie w szafce. Voucher ma tę jedną przewagę, że wymusza godzinę dla siebie.

Prezent na Dzień Ojca: skarpetki, piwo albo coś, po co sam by nie poszedł
Panowie nie kupują sobie takich rzeczy sami. Korzystają z nich za to bez oporu, kiedy ktoś załatwi za nich pierwszy krok.

Diagnostyka skóry: po co skaner, skoro problem widać w lustrze
Połowa tego, co skóra ma do ukrycia, leży pod powierzchnią. Lustro pokazuje wyłącznie skutki.

