Cellulit, sylwetka i ujędrnianie

    Kriolipoliza na brzuch: który brzuch się nadaje, a który tylko na to wygląda

    Brzuch jest w kriolipolizie strefą numer jeden i jednocześnie tą, w której najłatwiej wydać pieniądze na nic. Powód: pod jedną nazwą kryją się cztery zupełnie różne problemy, a zimno umie zająć się dokładnie jednym z nich. Zanim wyznaczę pola, kładę dłoń na brzuchu i sprawdzam, z czym mam do czynienia. Ta jedna minuta rozstrzyga, czy będziesz zadowolona po trzech miesiącach, czy zawiedziona.

    Karolina CyrekKarolina Cyrek12 sierpnia 20268 min czytania
    Aplikator kriolipolizy przyssany do podbrzusza podczas zabiegu w gabinecie Estelium

    Cztery brzuchy o tej samej nazwie

    To, co widzisz w lustrze, może pochodzić z czterech różnych warstw, a każda ma inne narzędzie.

    Tłuszcz podskórny. Da się złapać w dłoń, jest miękki i ruchomy. To jedyna warstwa, na której pracuje kriolipoliza.

    Tłuszcz trzewny. Leży pod mięśniami, wokół narządów. Brzuch jest wtedy twardy, wypchnięty do przodu, a fałdy prawie nie ma. Zimno tam nie dosięgnie, bo aplikator nie ma czego zassać. To sprawa diety, ruchu i czasem internisty.

    Słaba ściana brzucha. Brzuch, który jest płaski o dziewiątej i wychodzi o dziewiętnastej. Odpowiada za to mięsień poprzeczny, a nie tłuszcz — właściwym narzędziem jest EMS.

    Wiotka skóra. Fałda jest cienka, chwytasz właściwie samą skórę. Kriolipoliza tu nie pomoże, a przez ubytek objętości może pogorszyć wrażenie.

    Większość brzuchów to mieszanka dwóch albo trzech z tych rzeczy. Dlatego plan dla brzucha prawie nigdy nie składa się z jednego zabiegu i mówię o tym na konsultacji, zanim ktokolwiek zapłaci.

    Który brzuch odpowiada najlepiej

    Najlepszy kandydat: osoba o stabilnej wadze, ze zlokalizowaną fałdą podbrzusza albo pasem tłuszczu nad paskiem, z jędrną skórą i bez rozejścia mięśni prostych.

    Klasyczne sytuacje z gabinetu, w których zimno działa dobrze:

    Podbrzusze, które nie chce zejść mimo lat regularnych treningów — bardzo częste u kobiet po trzydziestce i typowo hormonalne w rozkładzie.

    Pas tłuszczu nad spodniami, ten wałek widoczny w dopasowanej koszulce, potocznie mufinka. Odpowiada bardzo dobrze, bo fałd jest wyraźnie odstający.

    Brzuch u mężczyzn, u których warstwa jest zwarta i chwytna. To zresztą jedna z niewielu stref, do której mężczyźni przychodzą sami, bez namawiania.

    Czego to nie obejmuje: brzucha rozłożonego równomiernie przy nadwadze. Przy BMI powyżej 30 zabiegu nie wykonujemy i piszę o tym wprost w przeciwwskazaniach.

    Brzuch po ciążach — tu zwykle zaczynam inaczej

    To najczęstszy powód, dla którego klientka przychodzi z myślą o kriolipolizie i wychodzi z innym planem.

    Brzuch po ciąży ma zwykle trzy rzeczy naraz: trochę tłuszczu, trochę wiotkiej skóry i osłabioną ścianę. Kriolipoliza zajmie się pierwszym punktem, a przy dwóch pozostałych może wręcz pogorszyć wrażenie, bo mniej objętości pod luźną skórą znaczy jeszcze luźniejsza skóra.

    Do tego rzecz ważniejsza: rozejście mięśni prostych. Sprawdzam kresę białą dłonią u każdej klientki po porodzie. Jeśli wyczuwam przerwę, aplikator zasysający fałd podbrzusza jest ostatnią rzeczą, którą tam zaproponuję, a pierwszą — skierowanie do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Rozpisałam to szerzej przy EMS po ciąży.

    Kolejność, którą ustawiam najczęściej: najpierw ocena i praca z fizjoterapeutą, potem napięcie skóry, dopiero na końcu redukcja tłuszczu, jeśli zostało co redukować. Przy blizna po cesarskim cięciu czekamy do pełnego wygojenia i zgody chirurga.

    Wiem, że to brzmi jak odsyłanie w cztery różne miejsca. Wolę to niż serię, która niczego nie zmieni. Osobno opisałam też, kiedy po porodzie można zacząć zabiegi na ciało.

    Ile przyłożeń zajmuje brzuch i ile to kosztuje

    Cena idzie za przyłożeniami, czyli za liczbą pól, w których staje aplikator. Brzuch prawie nigdy nie mieści się w jednym.

    Samo podbrzusze to zwykle dwa przyłożenia obok siebie, bo jedno pole nie zakrywa całej szerokości. Pilnuję, żeby obrysy zachodziły na siebie brzegami — inaczej między nimi zostaje nietknięty pasek i widać stopień.

    Brzuch z talią, czyli podbrzusze plus boki, to trzy do czterech przyłożeń.

    Pojedynczy wałek nad paskiem bywa jednym przyłożeniem, jeśli jest naprawdę zlokalizowany.

    Przy czterech przyłożeniach dochodzi rabat i wychodzi taniej niż trzy osobne — konkretne kwoty i czasy trzymam w cenniku kriolipolizy.

    Do rachunku dolicz czas. Cztery przyłożenia to ponad trzy godziny na fotelu, bo pola robimy po kolei. Zjedz coś lekkiego dwie godziny wcześniej i weź laptopa — przebieg wizyty opisałam w tekście o tym, czy kriolipoliza boli.

    Czego się spodziewać i kiedy

    Przez pierwszy miesiąc w lustrze nie zobaczysz nic, a obwód może chwilowo wzrosnąć z powodu obrzęku. Pierwsza widoczna zmiana przychodzi po 4–6 tygodniach, pełny efekt jednego zabiegu po 8–12.

    Realnie, po pełnej serii na podbrzuszu: dwa do czterech centymetrów w obwodzie i to, co klientki opisują jako „spodnie przestały robić wałek". Na wadze zwykle nic, bo to zabieg na kształt.

    Redukcja w polu zabiegowym wynosi 20 do 40 procent tkanki tłuszczowej — szerzej o liczbach i osi czasu piszę w tekście o efektach kriolipolizy.

    Najczęstszy plan łączony, który układam dla brzucha po czterdziestce: kriolipoliza na fałdę, EMS na ścianę brzucha, a jeśli dochodzi wiotkość — mikrofale na jakość skóry. To trzy rachunki i mówię o tym od razu, na pierwszej wizycie, a nie po pierwszej serii.

    Umów konsultację. Dłoń na brzuchu i pomiar rozstrzygają w kilka minut, z którą warstwą mamy problem — i czasem odpowiedź brzmi, że zimno nie jest tu potrzebne wcale.

    Najczęściej zadawane pytania

    Samo podbrzusze zwykle dwa, brzuch z talią trzy do czterech. Jedno pole nie zakrywa całej szerokości, a obrysy muszą zachodzić na siebie, żeby nie został nietknięty pasek.

    Zajmie się tylko tłuszczem podskórnym. Wiotka skóra i osłabiona ściana brzucha to inne warstwy, a przy rozejściu mięśni prostych zaczynam od fizjoterapeuty.

    Nie. Twardy brzuch bez fałdy do złapania to tłuszcz trzewny leżący pod mięśniami, którego aplikator nie zassie. To sprawa diety, ruchu i badań.

    Po pełnej serii na podbrzuszu najczęściej dwa do czterech centymetrów. Na wadze zwykle nie widać nic, bo to zabieg na kształt, nie na masę ciała.

    Przy czterech przyłożeniach ponad trzy godziny, bo pola robimy po kolei. Warto zjeść coś lekkiego dwie godziny wcześniej i wziąć coś do czytania.

    Powiązane zabiegi

    Karolina Cyrek

    Autorka artykułu

    Karolina Cyrek

    Właścicielka Estelium, ekspertka technologii estetycznych

    Założycielka Estelium. Ekspertka technologii estetycznych i doboru zabiegów hi-tech.

    Wszystkie artykuły

    Potrzebujesz indywidualnej oceny?

    Umów się na bezpłatną konsultację

    Porozmawiamy o Twoim problemie, ocenimy stan skóry i zaproponujemy realne rozwiązania – bez zobowiązań.

    Zarezerwuj wizytę

    Przeczytaj też